Miałam ten sam problem dorotko,więc wiem co Czujesz.Niestety mój kochany kiedys tez lubial ironizować sobie ze mnie,zwłaszcza przy swoich najbliższych.Na początku "głupio' sie uśmiechalam,rozmawialam po fakcie,nie pomagalo.Niestety u mnie pomoglo huknięcie na męża przy kolejnym zwróceniu mi uwagi ,niestety w obecności gości.Oczywiscie gości przeprosiłam(ale oni mnie poparli)i TO POMOGŁO!!!!Pokazalam,że ja tez mam swoje uczucia,ale równiez swoje JA.Od tamtej pory docinki skończyly się.To z mojego doświadczenia,nie wiem czy metoda z psychologicznego punktu widzenia dobra,ale skuteczna.Pomyślności ,pozdrawiam:)