Strona główna > Grupy > Mężatki > ciągłe zwracanie uwagi proszę o...
Mężatki




ciągłe zwracanie uwagi proszę o rady !!!!!!!!

(?)
14 sierpnia 2008
Witam, może i Wam się wydawać to błachym problemem, ale dla mnie to staje się naprawdę męczące. Otóż mój mąż na każdym kroku zwraca mi uwagę, że coś robię nie tak lub żebym uważała bo zaraz zrobię coś nie tak, a dosyć często zdaża mu sie zwracać uwagę przy naszych znajomych i sytuacja robi się krępująca, ponieważ ja nie chcę się z nim przy nich kłócić. Rozmawiałam już z nim o tym, kłóciłam się kilka razy ale nic nie pomaga, macie może jakieś porady byłabym naprawdę bardzo wdzięczna

margo
14 sierpnia 2008
Miałam ten sam problem dorotko,więc wiem co Czujesz.Niestety mój kochany kiedys tez lubial ironizować sobie ze mnie,zwłaszcza przy swoich najbliższych.Na początku "głupio' sie uśmiechalam,rozmawialam po fakcie,nie pomagalo.Niestety u mnie pomoglo huknięcie na męża przy kolejnym zwróceniu mi uwagi ,niestety w obecności gości.Oczywiscie gości przeprosiłam(ale oni mnie poparli)i TO POMOGŁO!!!!Pokazalam,że ja tez mam swoje uczucia,ale równiez swoje JA.Od tamtej pory docinki skończyly się.To z mojego doświadczenia,nie wiem czy metoda z psychologicznego punktu widzenia dobra,ale skuteczna.Pomyślności ,pozdrawiam:)

(?)
14 sierpnia 2008
no tak może i skuteczne, ja już kilka razy miałam ochotę wybuchnącć przy znajomych, ale ochłonęłam, głupią minę zrobiłam i dopiero w domu mu wygarnęłam, bo jakoś mi tak głupio przy znajomych kłócić się, ale to nie tylko przy znajomych się zdarza w domu tez mi cały czas zwraca uwagę, kiedyś z tego powodu powiedziałm mu że już dość, że już nie wytrzymam, obiecał że przestanie, ale mija troche czasu i znów to samo, jakby nic do niego nie docierało

(?)
14 sierpnia 2008
Może następnym razem, kiedy zwróci Ci uwagę to powiedz żeby Ci pokazał jak to sie robi lepiej, po czym stwierdzić, że jeśli robi coś lepiej to będzie już to wykonywał stale???

Albo zacznij zwracać mu uwagę...

(?)
14 sierpnia 2008
miałam podobny problem w końcu nie wytrzymałam i powiedziałam,że skoro wie lepiej niech sam to zrobi i to pomogło przestał się czepiać

(?)
15 sierpnia 2008
Ponieważ nie mieszkamy w polsce kontakt z rodziną mamy sporadyczny,co kilka miesięcy ktos przyleci na tydzień lub dwa.Jakis czas temu zauważyłam podobną tendencję do krytykowania mnie prawie za wszystko ale...tylko kiedy ktos u nas był,bez znaczenia czy był to ktos z jego czy z mojej rodziny.Na początku robiłam dobrą minę do złej gry i zwracałam mu uwagę kiedy bylismy sami,nie przyniosło to żądnego efektu.Postanowiłam wyzbyc się wstydu i dac mu popalic nawet w obecnosci gosci.Kiedy sytuacja się powtórzyła podniosłam na niego głos a gosci grzecznie przeprosiłam za postawienie ich w niezręcznej sytuacji,poinformowałam go,że tak będzie za każdym razem kiedy uniesie się przy kims i z czasem zauważyłam poprawę.Żeby było dobitniej dodałam,że kochac kogos to znaczy akceptowac z wszystkimi jego przyzwyczajeniami,nawykami i ułomnosciami i jesli chce mnie zmieniac zamiast zaakceptowac to traci czas.

Haraga
15 sierpnia 2008
wiecie co to ja mam szczęście bo mój mąż prawie wcale się nie odzywa :)

(?)
15 sierpnia 2008
mam taka propozycje jezeli on uwaza ze wszystko robisz zle to przestan to robic moze on to zrobi lepiej od ciebie ale raczej nie :D niech te rzeczy które według niego wychodza ci zle to niech on sam to zrobi :)

(?)
15 sierpnia 2008
dzięki za porady wnioski wyciągnęłam czy dobre to się pewnie okaże dopiero po jakimś czasie ale zamierzam próbować, bo o mój związek warto walczyć.... jest prawie idealny ....prawie, ael serdecznie dziekuję

malastka
18 sierpnia 2008
Pozdrawiam Dorotko!I gratuluje cierpliwosci :) Najlepiej bylo by gdyby,tak jak w przypadku Margo znajomi staneli po Twojej stronie.To bedzie dla meza najlepsza nauczka :)

dnmMili
24 lipca 2009
Zrób to samo,zacznij i Ty mu zwracać uwagę - niech zobaczy jak to jest. Ale postaraj się jednak z nim porozmawiać - ale na spokojnie.

nimfa
29 listopada 2009
moje drogie ten problem notorycznie się powtarza chyba w większości domów jest to samo..mój problem jest chyba jeszcze większy mój mąż potrafi przy rodzinie powiedzieć że jestem do du..y w łóżku.To dopiero boli uwieżcie..