Strona główna > Grupy > Mężatki > CO ROBIC GDY BIJE???POMóRZCIE
Mężatki




CO ROBIC GDY BIJE???POMóRZCIE

(?)
11 czerwca 2008
Moja siostra wyszla nie dawno za mąż ... jarek do ślubu byl jak to ona mowila slodki jak cukierek ... a po ślubie zaczął sie koszmar... jakis miesiac po slubie poklucili sie o jakas drobnostke,ona sprzeciwila sie jarkowi a on ... po raz pierwszy ja uderzył ...monika (moja siostra) myslala ze to pod wplywem emocji.... wiec nie zwrocila na to zbytniej uwagi. Ale takie rzeczy zaczely sie powtarzac.. Monika w koncu przyjechala do mnie i zaczela mi wszystko opowiadac ze lzami w oczach...cdybym nie zauwazyla u niej siniaka na rece to nie wiem czy wyznala by mi cala prawde... Co sie okazalo on regularnie ja bije...grozi jej ze jak komus powie to ja zabije , mowi ze nie da jej rozwodu... a jak dowiedzial sie ze byla u mnie to taki lomot dostala ze przez 3 tygodnie z domu niewychodzila ... ona nie wie co ma robic...pmozcie nam...czekamy na pomocne rady.

(?)
11 czerwca 2008
http://www.niebieskalinia.pl/index.php?w=1152.

(?)
11 czerwca 2008
no przede wszytskim Twoja siostra powinna jak najszybciej od niego odejsc! Niech spakuje sie jak on bedzie w pracy,pojedzie do jakiejs waszej dalszej rodziny lub niech cos sobie wynajmie z dala od niego!!!Powinna zglosic sprawe na policje!Najwidoczniej to kolejny damski bokser,wiec nie ma co czekac bo i w jakim celu? Tacy ludzie sie niezmieniaja...

Deijaneira
11 czerwca 2008
Co robic? Na sile siostry do niczego nie przekonasz. Wszyscy wiedzą,że tacy ludzie się nie zmieniają,że trzeba odejsc,isc na policje, itp itd. Mozesz jej podsunac jakies ulotki niebieskiej linii, porozmawiac,ale nie naciskac i nie przekonywac do niczego, nie mowic"powinnas odejsc"-to moze spowodowac,ze siostra zacznie sie od Ciebie odsuwac.Wiem,co mowie-sama bylam kiedys w sytuacji,ktora wydawala sie bez wyjscia,i to we wlasnym domu.Pojawilo sie dziecko i chyba dopiero wtedy dojrzalam do decyzji o odejsciu. Pomimo tego,ze w domu bylo bardzo zle,nie byla to latwa decyzja.Badz podpora dla siostry,nie naciskaj,nie namawiaj do niczego-niech wie,ze moze na Ciebie liczyc i ze jej nie potepiasz za to,ze jeszcze z nim jest.

(?)
11 czerwca 2008
co do niebieskiej lini to dziadom nie ufam moja koleżanka jest w podobnej sytuacji lecz jeszcze 100 razy gorszej i j a oleli,nie pomogli.Jedynie niech byle co by sie nie działo dzwoniła po policję,żeby miała dowody,niech zrobi obdukcje....tylko w ten sposób moze zacząć walczyć inaczej jej nikt nie pomoze jak nie zacznie od tego

lanuska
12 czerwca 2008
To bardzo przykra sprawa ale może ona wystąpić do sądu o zalkaz zbliżania się jego do niej a to ze on mówi że nie da jej rozwodu to nic mu nie da , jeśli on ja bije to sad przyzna rozwód twojej siostrze. Niech się nie boi , zacznijcie działac. Pomóż jej. Niech zgłosi również na policje że jest maltretowana przez męza. Życze powodzenia

agusiaczek
15 czerwca 2008
Przede wszystkim nie może dać się zastraszyć chamowi. I czym prędzej jak ktos już tu wspomniał uciec od niego i wytoczyć sprawę.

(?)
16 czerwca 2008
Przede wszystkim twoja siostra musi odejść z domu. Sądem zajmie się później. Bezpieczeństwo najważniejsze a jak mąż się dowie, że wystąpiła o rozwód to tym bardziej oberwie. Jeśli nie możesz przyjąć jej do siebie i rodzina też jej nie jest w stanie pomóc, niech zwróci się do centrum pomocy kryzysowej. Oni tam pomagają. Jesli znowu dojdzie do pobicia od razu niech dzwoni na policję i robi obdukcję. To bedą jej dowody w sądzie. A moim zdaniem to cała rodzina powinna się dowiedzieć, bo jeszcze jej ten goguś krzywdę zrobi a wtedy nie podarujecie sobie, ze nic nie zrobiliście. Pamiętaj obdukcja, zdjęcie, nagrania itp. bardzo jej pomogą w sądzie. Może też wystąpić o zakaz zbliżania się. To nieprawda, że jej nie da rozwodu. W tym przypadku sąd może załatwić, ale nie musi, sprawę zaocznie np. bez jego obecności, ale to się rzadko zdarza. Cóż życzę powodzenia i zabieraj siostrę od niego. Mam nadzieję, że ona nie bedzie się łódzić, że on sięzmieni. Przygotuj ją na to, że jak odejdzie od niego on będzie jąbłagał, żeby wróciła i obiecywał gwiazdkę z nieba. Niech się nie da nabrać, bo to tylko pozory !!!! Ona wróci do niego i po kilku dniach znowu się zacznie to samo. Jak raz uderzył, bedzie to robił już zawsze. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
p.s. Spróbuj poinformować jego rodziców, może oni też pomogą.

(?)
18 czerwca 2008
Uciekać od takiego puki jeszcze może

(?)
22 czerwca 2008
wyprowadzic sie, załozyc sprawę rozwodową i zapomniec o gnojku na zawsze.

(?)
22 czerwca 2008
zwiewać

(?)
26 czerwca 2008
Jestem za pozostalymi. Sad, zakaz zblizania sie, wyprowadzka, nie niech on sie wyprowadzi a potem radosne zycie przy boku kochanej sis

(?)
26 czerwca 2008
wyniesc sie od takiego matola czym predzej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zanim ja tak walnie ze sie wiecej nie podniesie!

(?)
26 czerwca 2008
ja bylam katowana przez 5 lat tez mi mowil ze mnie zabije kazdy tak mowi a ona jest glupia i ja bylam ze sie boi ludzie dzis jest tyle instytucji ktore pomagaja ja ucieklam do angli po 5 mies on tez tu przyjechal tylko do miasta oddalonego o 30 km teraz zyje z chlopakiem ktory ma 28 lat ja 24 i nigdy mi nie ublizyl a co dopiero powiedziec o podniesieniu na mnie reki mam z tym tyranem dziecko teraz sie widujemy czasami dochodzi do klotni ale on mnie moze juz pocalowac w upe klucimy sie o alimety bo nie placi do tej pory ale powiedzialam dosc podaje go zbyt swobodnie sie czuje smiec jeden jak mu powiedzialam o alimetach to mi odpowiedzial ze mu funduje niezly start w nowe zycie bo sobie znalazl dziewczyne z dzieckiem znaja sie od 3 mies widzieli moze z 10 razy a juz ja wyzywal od ku[***] i moja kolezanka co z nim mieszka mowila mi ze 3 razy slyszala jak placze u niego w pokoju w domu mieszka z 1 bratem matka i 2 kuzynkami i wszyscy juz na niego paczec nie moga niech twoja siostra zwiewa gdzie sie da zycie se ulozy jeszcze i niech sie nie boji ze mowi jej ze ja zabije niech idzie na police i powie ze jej grozi i jak wyglada cala sprawa tam jej pomoga albo skieruja tam gdzie czeba i niech nie liczy na to ze on przestanie ja swojego bylego nie nawidze jak najgorszego wroga zycze powodzenia

Liimetkaa
14 lipca 2008
Niech sie go nie boi... nie zasluzyla na to.... zawsze jest jakies wyjscie on nie moze jej tak krzywdzic niech od niego ucieknie!!!

margo
3 sierpnia 2008
Powinna pójść na Policję złożyć zeznanie,wiem,że to okropne "donosić"na swojego męża,ale to co robi on jest jeszcze gorsze.Jeśli naprawdę ją kocha,to to Go "obudzi",poza tym nie będzie już jej grozil,bo zobaczy,że ona nie boi sie jego gróźb i nie daje mu przyzwolenia na takie traktowanie.Trzymam kciuki,Siostra musi być silna i konsekwentna.

(?)
18 sierpnia 2008
Moim zadniem powinna udac się do Posterunku Policji a potem zalożyc sprawe rozwodową. W końcu każdy chce kochac i byc kochanym a nie katowanym. Twoja siostra zasługuje na szczęcie .... kto wiem moze za pare lat znajdzie kogos odowiedniego i elokfentnego

just89
6 lipca 2009
sama bylam w podobnej sytuacji jakies 2 lata temu. na szczescie moj koszmar sie skonczyl. bylam bita przez swojego chlopaka i to za takie błahostki typu - gdy nie chcialam dac chlopakowi na fajki, czy na totto lottka. bil mnie z byle powodu. niekiedy bylo spokojnie ale innym razem to wracalam do domu z siniakami, raz wrocilam z rozwalonym nosem i rozcieta warga... i trwalo by to penie nadal, gdyby nie to z poznalam kuzyna z cala sytuacja i on z kumplami przyjechali mi pomoc. wtedy poznalam swojego obecnego chlopaka. martwi sie ze teraz po tym co przeszlam moze mi cos byc, to moj byly beknie za to. teraz czasami dostaje pogrozki od bylego typu "jak cie dorwie su**o to popamietasz mnie". nie mam pojecia co robic. myslalam ze sie uwolnilam juz ale jak widac nie do konca. rozwazalam z chloakiem juz zamieszkanie u niego, ale jest problem z jego rodzicami, bo mnie nie akceptuje (z powodow materialnych rodzicow).
nie poddawaj sie. pomoz siostrze, badz jej wsparciem.

Amy
8 sierpnia 2009
co za tyran , pomóż siostrze odejść od niego bo nie daj Boże dzieci przyjdą na świat i co za patologia, no i oczywiście szkoda twojej siostry