Strona główna > Grupy > Mężatki > Jak dlugo jestescie mezatkami
Mężatki




Jak dlugo jestescie mezatkami

(?)
1 marca 2008
Jak dlugo i jak wam sie zyje?

xxagniecha19xx
1 marca 2008
ja np. jestem juz 15,5 roku po slubie,ale nadal sie docieramy,i czasami mam wrazenie ze jest coraz ciezej a nie odwrotnie :))

Anula26
1 marca 2008
Oj nie długo jeszcze nawet nie pół roku.

(?)
1 marca 2008
ja juz jestem 3 lata mezatkom i nawet nie zle se z tym radze nie ma co nazekac

Zaynab
2 marca 2008
ja jestem swieza mezatka bo dopiero miesiac :D

(?)
2 marca 2008
O gratuluje ja jestem mezatka od 2004 (slub cywilny)w tym roku koscielny

(?)
2 marca 2008
Ja od 8 lat w kieracie :P ale w gruncie rzeczy dobrze mi się żyje w małżeńskim stadle!

delfinek30
2 marca 2008
A mnie w lutym stuknęlo 6 latek życia małżeńskiego :)

(?)
2 marca 2008
Gratuluje :)

Iwa010374
2 marca 2008
U mnie w sierpniu stuknie 15. nie narzekam. od dwuch lat widuję męża co 3 tygodnie przez 6 dni.jest super

(?)
3 marca 2008
w sierpniu minie 6 latek mojego związku...chociaż zastanawiam się czy do sierpnia moje małżeństwo przetrwa...mamy kryzys

(?)
3 marca 2008
Kryzys w malzenstwie zawsze jest mam nadzieje ze wszystko sobie wyjasnicie POWODZENIA

BEATA77
3 marca 2008
MNIE W TYM ROKU STUKNIE 10 LAT I JEST RÓŻNIE

(?)
3 marca 2008
U mnie w tym roku minie 11 lat :))) bywa różnie, głównie przez całkowicie odmienne charaktery ,ale... Nie zamieniłabym go na żadnego innego.Kocham go a on daje mi odczuć, że jestem kochana. Mamy kilka wspólnych pasji, godzinami moglibyśmy gadać ze sobą i śmiać się.Do kaarina28 : u mnie po ok 6 latach też był kryzys ,prawie doszło do rozwodu.Dałam nam czas, pokazałam ,że sama doskonale sobie radzę a jednocześnie drobiazgami dawałam mu do zrozumienia ,że nadal go kocham.Zaczął się starać bardziej niż kiedykolwiek ... Zaczęliśmy od nowa rozmawiać o wszystkim.Żeby było jasno i bez niedomówień.Ja starałam nie "zamykać się w sobie" ,on opanowywać emocje i ich werbalizację...Dziś wiem, że było warto.Życzę wszystkiego naj i pozdrawiam

katarinnna
3 marca 2008
W sierpniu tego roku minie 14lat. Bywało różnie. Były ciężkie kryzysy i chwile wielkiego szczęścia. Ogólnie nie mam zbyt wielu powodów do narzekania. I na pewno nie zamieniłabym go na innego. Wiem, że to on jest tym jedynym :)
Pozdrawiam :)

delfinek30
3 marca 2008
Do kaarina28: U mnie tez jest niewesoło... Mąż ma chyba inną bo znalazłam przez przypadek cos, czego nie powinien mieć, w kieszeni jego kurtki.... I teraz nie wiem, co robić. Mamy 2 małych dzieci i z jednej strony szkoda mi tak to wszystko zostawić, ale z drugiej....

mira99
3 marca 2008
U mnie 19 latek stuknie w Listopadzie.Jest rożnie , ale ogólnie nie narzekam.

kama29202
4 marca 2008
U mnie w czerwcu minie 9lat.. Mamy dwie zwariowane córeczi.. jak w każdym małzenstwie bywa róznie.. wzloty i upatki raz jest super a raz do bani.. kochamy sie, szanujemy,wspieramy,ufamy sobie bez graniczni i to jest najwazniejsze ponad wszystko... nie narzekam choc powodow by troszeczke sie znalazlo ale zawsze kiedy nachodzi mnie chandra i sie posprzeczamy mysle wtedy o tym ze sa na swiecie kobiety ktore maja odemnie o wiele gorzej: o) pozdrawiam wszystkich:o) Myspace Angel Graphics

(?)
4 marca 2008
Wszystkiego najlepszego

(?)
4 marca 2008
Ja w pazdzierniku bee miała 6 rocznice.Nie nazekam.Normalne ze czasem trzeba sie poklucic,ale potem godzenie jest super zwlaszcza w lozku.Nie jest nam lekko bo mamy chora córeczke,ale to nie jest dla nas przeszkoda do szczescia i milosci tylko nas wzmacnia.Nasza corka cierpi na chorobe genetyczna osteogenezis imperfekta,wiec chyb a rozumiecie ze nie jest tak latwo.Jestesmy naprawde szczesliwi.