witajcie
chciałam się Was zapytać co sądzicie o spotkaniach z innym facetem, kiedy jesteście już mężatkami? tzn broń Boże nie chodzi tu o randki...żeby była jasność :) bardzo dobrze mi się rozmawia z pewnym facetem, ja mam męża i córkę, on też ma partnerkę i dziecko, tylko niestety obecnie z nią nie jest i w pewnych sprawach mu doradzam... to mój stary znajomy, nie widzieliśmy się od 10 lat, wcześniej oboje należeliśmy do pewnej grupy kościelnej i wyjeżdżaliśmy razem na obozy, teraz ta znajomość się odnowiła w sumie przez przypadek, jednak do tej pory rozmawialiśmy tylko przez gg; on zaproponował wyjście na piwo (zupełnie koleżeńskie, bez podtekstów), czy to będzie nie fair w stosunku do męża jak pójdę z tamtym gościem na kawę? dodam, że panowie się znają, bo z mężem się właśnie w takiej grupie poznałam...chętnie bym się z nim spotkała, tylko nie wiem jak ewentualnie wytłumaczyć mężowi że takie spotkanie jest tylko i wyłącznie na stopie koleżeńskiej, na zasadzie "pogadajmy sobie"....
co o tym myslicie?