Strona główna > Grupy > Przyjaźń > Zlot czarownic-potrzebne pomysly:)
Przyjaźń
Rozmowy na temat przyjaźni.




Zlot czarownic-potrzebne pomysly:)

(?)
23 lutego 2010
Witajcie potrzbuje Waszej pomocy...Zbliza sie dzien kobiet i robimy zlot czarownic u jednej z nas wszystko super, wiadomo procenty i zakaski z tym problemu nie mam... tylko ze zasada jest jedna kazda z nas koniecznie musi sie przebrac...z tym tez bym sobie jakos dala rade ale kazda z nas ma tez zrobic cos artystycznego nie wazne co czy to bedzie czy wierszyk z tancem polaczona:)- skecz,przebranie? czy cokolwiek ma byc smieszne i z jajem i tutaj wlasnie Was potrzebuje bo kompletnie mi nic do glowy nie przychodzi,licze jednak na Was :):):) Aha nie ma zadnych barier jestem raczej wyluzowana:)wiec bez oporow dawajcie swoje pomysly:)

Maery
24 lutego 2010
hmmm... może jakiś kocioł, mieszadło, krem do tortu (że niby tłuszcz z psa sąsiada czy tam zwłok dziewicy) wiórki kokosowe (kilka szt. że niby paznokcie noworodka) sok z malin (krew kury) draże czekoladowe oczy kreta) i kilka innych słodkości kt ore można uznac za coś ciekawego. A to wszystko w ciekawej oprawie, przebraniu... składniki można dodawać wraz z wierszykiem. Niech to będzie zupa "eliksir piękna" :)
Oczywiście pomysł i sklad można se modyfikować :D
Może coś jeszcze wymyśle :D

(?)
25 lutego 2010
Maery ty to masz pomysly super!!!!:)Ale zlot czarownic jako ze sie czarownice wszystkie spotykamy:D a nie ze w takim klimacie:):):)ale w sumie to moze wlasnie bede czarownica??? a jako czesc artystyczna to skecz im walne?moze toffik?nieskomplikowane przebranie a tego napewno sie nie spodziewaja:D Co myslisz?czy masz jeszcze jakies pomysly w zanadrzu?:)

Maery
25 lutego 2010
A że w ten sposób :D Nooo to toffik gotujący na ekranie mus piękności :D Wrednie komentujący przy tym wygląd koleżanek "rączków małych trzy pazury, szczypta ziemi z czarciej dziury(kakao) byś piękniejszą jutro była, lub po prostu się umyła...":D I dla każdej taką małą miseczkę krmu/bitej śmietany z dodatkami każdej do zjedzenia, ta która nie zje pije karniaka (1/2 szklanki wódki) :D

(?)
27 lutego 2010
:)dzieki Maery i tak wlasnie zrobie:)jak tylko chcialabym nas wszystkie widziec po tych karniakach.....;)

Maery
28 lutego 2010
Czekam na recenzję :D

(?)
9 marca 2010
Nie przebralam sie za Toffika przebralam sie za latawca:D i zaspiewalam dmuchawce latawce,wiatr...:Djedna sie poplakala ze smiechu wiec warto bylo zwlaszcza ze robilam tego latawca caly dzien:) Ale wykorzystalam czary-mary,czy Maery powinno byc:D tez im sie podobalo.Oprocz tego kazda z nas wymyslila po 3 zadania ja wylosowalam jazde na rowerze(tak aby go nie popsuc) bylam juz pod wplywem...:)mial 15 cm-oczywiscie karniak byl:D
zatanczyc jezioro labedzie (kiecke mialam z jednorazowek i musialam sobie przykleic sztuczne klaki pod pachy:)
)wszystko oczywiscie nagrywane:d:d:d:d:d Za duzo by tu opisywac,impreza byla poprostu zajeb......:D I juz sie nie mozemy doczekac Dnia Matki:):D:D:DD:D:D:D

Maery
10 marca 2010
hahaha no to ładnie, kurde też muszę taką imprę zrobić :D Ostatnia taka z zabawami, karniakami, zadaniami to panieńskie koleżanki... też było bosko :D Poka jakąś fotę !!!! :D