Kochane, otóż chodzi o to iż moja przyjaciółka o ile mogę jeszcze nazwać Ją moją przyjaciółką, ciągle ma jakieś podejrzenia i w ogóle... a przeszłości Ona mnie zdradziała odbijając mi chłopaka...długo byli Razem ale później rozstali się...ja Jej wybaczyłam ta zdradę i odbudowałyśmy przyjaźń...ale teraz jest tak że Ona osądza mnie o to co kiedys Ona mi zrobila, mnie nigdy nie byłoby stać na cos takiego! Mam bardzo dobry kontak z Jej chłopakiem hmmm chłopakiem to bardzo skomplikowane bo Ona raz z Nim jest a raz nie i sama nie wie czego chce, po prostu wykorzystuje Jego uczucie jakim On Ją darzy, no ale przechodząc do rzeczy...jak On Jej proponuje jakieś spotkanie, to Ona zaraz wyskakuje do niego żeby ze mną się spotkał, albo żeby ze mną poszedł na spacer, ciągle mnie w to miesza, nie wiem dlaczego czuje że jest o mnie zazdrosna, ale nigdy nie dawałam Jej do tego jak najmniejszego powodu...teraz jak ostatnio dowiedziałam się co powiedziała do chłopaka, gdy On proponował jej spacer..., wiem że już nie jesteśmy chyba przyjaciółkami skoro Ona mi nie ufa!!! Kochane powiedźcie co o tym myślicie i jak radzicie co dalej robić? czy zostawic to tak jak jest? ja myslałam że Jej powiem o tym, że ja wiem że ona mi nie ufa bo Ona myśli ze ja nic nie wiem o tym Jej braku zaufania.....doradźcie proszę...z góry dziękuję;*