Strona główna > Grupy > Rozwód > mniej wartosciowa?
Rozwód




mniej wartosciowa?

Magic
1 marca 2008
ja jestem po rozwodzie juz od 7 lat..i bardzo dlugo meczylo mnie uczucie( meczy do dzisiaj), ze jestem kims gorszym, ze nie umialam ulozyc sobie zycia tak jak sobie obiecywalam i jak obiecywalam innym...
teraz mieszkam w Niemczech, tu jest inaczej niz w Polsce, tu nie musze tego sie wstydzic, bo wiecie moje kochane, ze nie powinna zadna z nas robic z siebie cierpietnicy, my tez jestesmy ludzmi i mamy prawo do normalnego zycia, do normalnych uczuc i przezyc...dlatego nie czujmy sie kims gorszym i nie wstydzmy sie , ze jestesmy po rozwodzie...to ze zdecydowalysmy sie na ten krok oznacza tylko jak bardzo jestesmy odwazne
http://www.free-hp.com/userdaten/80859870/bilder/gl_indianer/6.gif

iza552
7 marca 2008
ja jestem z goła w odmiennej sytuacji dopiero po rozwodzie poczułam się ważna,w końcu mogę robić to co kocham i co chcę i nikt nie będzie mnie poniżał tylko dla tego że jestem inteligentna w ogóle nie zamierzam sie martwic ze w życiu mi się nie ułożyło mam przed sobą jeszcze dużo czasu i kiedyś będę miała swoją upragnioną rodzinę

(?)
8 marca 2008
Witam, ja jestem przed rozwodem bardzo się stresuje rozprawą i co może mnie spotkać przed rozprawą. To ja męża poprosiłam o rozwód ale w ostateczności to on prawdopodobnie wynajął prawnika i złoży pozew. Powiedział że za porozumieniem stron żeby nie włóczyć się po sądach ale ostatecznie będe wiedziała wszystko jak odbiore papiery:(

dominika023
8 marca 2008
od mojego rozwodu minęło juz pół roku ponad i dopiero teraz wiem ze zyje.mam dopiero 24 lata(jak wychodziłam za mąż miałam 19) nie moge sama siebie zrozumiec po co zdectdowałam sie na ślub???akurat w trzecią rocznice ślubu miałam sprawe rozwodową-super co? ale jestem z siebie dumna ze złożyłam pozew i nie dałam sie dłużej poniżac facetowi!!! totalnie straciłam poczucie własnej wartości(w trakcie trwania małżeństwa) ale za to teraz jest super i wierze w to ze jeszcze wszystko przedemną

krysiaczek
14 marca 2008
Rozwódką jestem od 2lat,to nie była moja decyzja..Pół roku po rozwodzie zamieszkał z inna i jej dziećmi,właśnie urodziło się im ich wspólne maleństwo.Ciężko to przeżyłamTeraz jestem kimś innym,nową osobą,nie czuję się gorsza.Mam prace,kochającego syna i całkiem nieźle daję sobie radę.Nie oczekuje współczucia..Nie jestem cierpiętnicą ..żyję dalej,mam dla kogo;-)

Sandy
14 kwietnia 2008
ja sie wyprowadzilam niedawno od męża i czeka mnie sprawa rozwodowa... jakos sie troche stresuje :/
ale czuje sie duzo lepiej niz jak mieszkalam z mężem.teraz nikt mnie nie poniza i nie wyzywa,moge robic co chcę a poza tym poznałam faceta moich marzeń :D wiec nawet juz nie myśle o mężu,ba!nawet zapomnialam o nim!

ninnka33
18 maja 2008
Ja rozwiodłam sie 2 lata temu , decyzja była moja , mam 3 dzieci .. Nie mysle o nowym związku , chyba boje sie zacząc wszystko od nowa ,pozatym chyba czuje sie tą gorszą, pozdrawiam

Vilandra
4 maja 2010
Zgadzam się z iza552!!!
Dziewczynki nie możecie mieć świadomości gorszej, niedowartościowanej. Życie jest okrutne i pisze różne scenariusze. Żadna z nas nie marzy o rozwodzie i dlatego jak do niego dochodzi przeżywamy szok. Ja też byłam załamana, pogrążona w depresji, tkwiąca w beznadziei życia. Ale trzeba było iść i żyć dalej, uwierzyć w przysłowie, "co cie nie zabije to cię wzmocni". Dziś jestem silniejsza i dumna przede wszystkim z tego co osiągnęłam, bo gdyby nie doszło do rozwodu byłabym nikim, moje dziecko byłoby nikim i tkwiłybyśmy przy nic nieznaczącym człowieku, który nie jest godzien być nazywany człowiekiem.
Uwierzyłam w jeszcze jedno, że nic nie dzieje się bez powodu....