Hmm... to i tak lepiej niz u mnie. Pół roku to kupa czasu by kogos polubic czy znienawidzić! Moja rodzina poznała mojego męża tydzień przed ślubem, gdy już wszytko było załatwione! Moja babcia miała straszne zasady! Chłopaki nie mogli odprowadzać mnie pod dom, ani do mnie przychodzić, bo sąsiedzi zobaczą i będą gadać! Po 8 latach małżeńtwa się ułozyło :) za to teściów znam prawie od poczatku.... i czasem wolałabym ich nie poznawać!!! A z ta twoją przyszłą teściową może być, że się boi, w końcu ukradłaś jej synka. Może uważa, że jest on za młody na poważny związek, że chcesz się wżenić w rodzinę i takie tam. Narazie się cieszcie sobą bez nadzoru teściów!! Pozdrawiam