Strona główna > Grupy > Problemy rodzinne > Nie znam rodziców chłopaka bo jego...
Problemy rodzinne
Pytania, porady.




Nie znam rodziców chłopaka bo jego mama nie chce narazie spotkania zapoznawczego...

czarnulka1724
5 marca 2008
Wiecie kobietki... jestem z moim chłopakiem już dwa lata a jak dotąd nie znam jego rodziców :/ bo jego mama powiedziała mu że chce poznać swoją przyszłą synową dopiero pół roku przed ślubem... no wiecie ona jest po pięćdziesiątce i ma od tak sobie taką zasadę... ale my wiemy że nasz związek jest stały i już na zawsze a ona mimo tego nie chce słuchać i nie ma zamiaru mnie narazie poznać... no a ja bardzo bym chciała poznać jego rodziców bo to przecież bedzie moja przyszła rodzina... chce wiedzieć do jakiej rodziny będę należeć... ale nie wiem co z tym zrobić... doradzcie coś..

(?)
5 marca 2008
nic nie zrobisz, ale moze Twoj chlopak, przekonac mame, ze warto poznac swoja przyszla synowa wczesniej, niz pol roku przed slubem

czarnulka1724
5 marca 2008
no właśnie mówiłam mu to i rozmawiał z nią ale może jakby móqwił jej o tym częściej to może kwońcu by to coś dało...

(?)
5 marca 2008
Jak to możliwe,że jestescie ze soba 2 lata i on Cie jeszcze nie zaprosił do siebie.Dla mnie to dziwne.Jesli ona nie chce Cie poznać to Ty idz do niej i ja poznaj i nie pytaj nikogo,zrób niespodzianke.

(?)
5 marca 2008
Nie rozumie jestescie juz 2 lata i jeszcze nie poznalas jego rodziny ...Twoj Narzeczony nie zaprosil cie do domu nie bylas na jego urodzinacj itp.?

(?)
5 marca 2008
hmm...szczerze to dziwne jakies...

(?)
5 marca 2008
czasami tak bywa, znam malzenstwo 12 lat po slubie, a tesciowa widziala sie z synowa w dniu slubu i to byl ich pierwszy i ostatni kontakt

czarnulka1724
5 marca 2008
batist on nie wyprawia urodzin tak samo z resztą jak ja :) a jego rodzinę znam ale oprócz właśnie rodziców...

Magic
5 marca 2008
ha ...znam to tylko ze u mnie minelo juz 10 lat ;-))

fifus5000
5 marca 2008
szczerze ciesz sie im pozniej poznasz mame chlopaka tym lepiej ja mieszkam z przyszla tesciowa i wiem ze to jest jedna wielka poraszka i meczarnia a to co pomysla o tobie jego rodzice to jest najmniejszy problem bo to wlasnie ciebie on pokochal i z toba o jest ;/

(?)
5 marca 2008
To masz dziwną teściową. Zazwyczaj każda chce duzo wczesniej poznać dziewczynę swojego syna.Moja przyszła teściowa wręcz narzekała że nie poznała mnie wczesniej :)

(?)
5 marca 2008
moja tez nie chciala poznac mnie zaszybko ale nadeszla pora ze jednak mosiala bo na slub mosiala przyjsc

(?)
6 marca 2008
Troche to dziwne,ja jestem ze swoim od 7 miesiecy a znak juz nawet jego dziadkow,pomimo tego ze cala jego rodzina mieszka we Francji.moim zdaniem,bedziesz miala ciezkie zycie z tesciowa.No ale rodziny sie nie wybiera,tymbardziej rodziny partnera.

(?)
6 marca 2008
Czartnulka to chyba musisz czekac az do slubu...A twoi rodzice nie moga jej zaprosic np.?

Brodziakofa18
6 marca 2008
no to czarnulka masz bardzo wielki problem ;( ja jestem juz z chlopakiem 9 miesiacy i przychodze do jego domu czasem porozmawiam ta z jego rodzicami ale to tylko CZASEM jest:) ze mna jest najdluzej niz z wszytkimi jakie mial ;) le wiesz co ci powiem czasem jest warto poznac rodzicow chlopaka i raz nie warto;( czasem jego rodzice sa mili i wogole tacy uprzejmi usmiechaja sie ale nagle cos im przechodzi i dosc czesto zdarza sie tak ze jak wychodze mowie dowidzenia oni sie nawet wcale nie odezwa a nie jest to spowodowane ze mowie cicho czy cos bo mam bardzo donosny glos i mowie dosc glosno ;)ale robia tak dlatego ze np gdy czasem przyjedziemy do mojego chlopaka domu i zaraz i tak musimy isc bo nawinela sie jakas impreza i mowi im ze wroci rano to zaraz juz sa bardzo zli na mnie i nawet nie laska im dowidzenia powiedziec ;/wiedz wiesz co moze tak naprawde ciesz sie ze nie nie znasz swojej tesciowej narazie;p

(?)
6 marca 2008
Hmm... to i tak lepiej niz u mnie. Pół roku to kupa czasu by kogos polubic czy znienawidzić! Moja rodzina poznała mojego męża tydzień przed ślubem, gdy już wszytko było załatwione! Moja babcia miała straszne zasady! Chłopaki nie mogli odprowadzać mnie pod dom, ani do mnie przychodzić, bo sąsiedzi zobaczą i będą gadać! Po 8 latach małżeńtwa się ułozyło :) za to teściów znam prawie od poczatku.... i czasem wolałabym ich nie poznawać!!! A z ta twoją przyszłą teściową może być, że się boi, w końcu ukradłaś jej synka. Może uważa, że jest on za młody na poważny związek, że chcesz się wżenić w rodzinę i takie tam. Narazie się cieszcie sobą bez nadzoru teściów!! Pozdrawiam

Anulka24Krk
6 marca 2008
A moze by tak upozorowac jakies spotkanie .... wydaje mi sie ze gdybyscie "przypadkiem" sie spotkaly to ta kobieta musiala by z Toba zamienic kilka slow no bo chyba by nie uciekla ???

(?)
6 marca 2008
czarulko to ty jeszcze u niego w domu nie byłaś? Może on powinien się zająć tym abyście sie w koncu poznały. Mój narzyczony szybko mnie zabrał do siebie do domu i siedziałam z jego rodzicami. Teraz jak przyjade wczesniej niż on to nie mam problemu bo sobie z jego mamą kawkę pije.

czarnulka1724
11 marca 2008
no ze mną tez jest najdłuzej niż z którąkolwiek...... Anulka a ty o czy myślałaś? jak to upozorować?

czarnulka1724
11 marca 2008
Partofina ona prędzej uważa że to ja jestem za młoda dla niego niż on do ślubu!