Tylko my nie potrafimy z sobą szczerze rozmawiać,moja mama nigdy ze mną nie rozmawała szczerze,wstydziła sie mnię,gdy miałam jakiś problem to uciekała od odpowiedzi,a w szczegolnosci w sprawach sexu itd,teraz ja jestem zamknieta w sobie,nie potrafie rozmawiać,chociaż bardzo bym chciała sie nauczyć,gdy mnie o coś prosi,pyta to ja milczę,mowie ogólnikami,a wtedy on sie denerwuje...i zaczyna sie wojna...Mieszkamy razem ponad rok,mieszkamy sami.. I do tego to że jestem starsznie zazdrosna,po tym jak mnie skrzywdził,boje się ze nie bede mogła mu w 100% zaufać,bo wyobrażam sobię jakieś dziwne sytuacje z jego koleżanka z pracy,jako ze jest tam tylko ona,na 12 chłopa,razem wracaja z pracy,siedzą przy jednym biurku...itd,i wtedy mozg działa...a jako ze od miesiaca szukam pracy siedzę sama w domu,to wydaje mi sie że ogłupiałam...