Strona główna > Grupy > Problemy rodzinne > Moj mały skormny problem!
Problemy rodzinne
Pytania, porady.




Moj mały skormny problem!

smerfetka710
20 grudnia 2010
Wczoraj był 19.12.2010roku ten dzień zapamiętam na zawsze !Zacznę od początku jestem z facetem 3lata,wiedziemy zycie szczesliwe,on się uczy a ja szukam pracy byśmy mogli jakoś normalnie żyć jak wiadomo kasa nie jest najważniejszą ale potrzebna by żyć.I generalnie chodzi o moich tesców,którzy są wrogo nastawieni na mnie od samego poczatku,kiedy pojawiłam sie w ich syna oczach.Moim dawniejszym problemem było to ze zawaliłam szkolę z przyczyn wiem głupie ale zdałam sobie z tego sprawe,zapisałam sie do zaocznej szkoły by skończyć szkolę iść po prostej w miarę równo.

smerfetka710
20 grudnia 2010
Gdy teście sie o tym dowiedzieli a to są bogaci z dobrej rodziny zaczęli robić synowi trudności by mógł sie w ogóle spotykać ze mna,pożniej była sytuacja taka ze teściu wpadł do naszego skromnego mieszkania i zobaczył ze syn robi omlety a ja siedzę i czekam bo w tym momencie smażyły sie na patelni wyrobił sobie kolejne zdanie o mnie że nie nadaje się na żonę bo Moj partner bedzie robić wszystko w tym domu a ja mam dwie lewe ręce do roboty,oczywiscie tak nie jest bo ja lubię kiedy mój facet robi omlety bo sa takie pycha a nie chciałam mu przeszkadzc w kuchni,bo wiadomo jak jest kiedy sie przeszkadza w tym co sie robi i sie stara by wyszło jak najlepiej.Jeżdziałam do tesców by pokazać ze nie wypinam sie na nich bo tak bym w ogóle nie pojechała do nich olała bym ich i miała szeroko przepraszam za stwierdzenie,robiłam dobre wrażenie o oni co....

smerfetka710
20 grudnia 2010
Wczoraj był taki burzliwy dzień zakupy,nerwy bo dużo ludzi itd...gdy przyjechaliśmy do domu obiad zrobiłam zjedliśmy no i mój partner zmywał garki,dzwoni jego telefon rozmawia z tata swoim i mówi ze oddzwoni jak pozmywa a teściu w tym momencie żeby sie zastanowił nad tym bo ja do niczego sie nie nadaje mam dwie lewe rece,nie pomagam tylko leże i czekam aż partner wszystko zrobi że bedzie tak przyjdziesz z roboty to jeszcze będziesz musiał jej zrobić obiad pozmywać itd,bo ja nie nadaje sie na żone,dziewczyne itd,jest mi tak przykro cała noc nie spałam myślała co mam zrobić,i chyba już tutaj nic sie nie da zrobić,bo onbedzie szukał zaczepki by znów sie do mnie przyczepić i wmawiać jakieś dziwne rzeczy synowi,by mnie zostawił...Chciałam was prosić o rade co mam zrobić odejść?dodam że bardzo go kocham,mamy teraz jechać do mnie na świeta,tam sie wyciszę pomyśle o tym co wy napiszecie i podejmę decyzje czy walczyć czy odpuscić.

Lidka
20 grudnia 2010
Nie poddawaj się. Przejdzie im za jakiś czas. Skończ szkołe, zdaj maturę to trochę się odczepią.
Poszukaj pracy niech widzą, że pracujesz. a o domowe porządki się nie zamartwiaj, gówno ich to obchodzi.
Ważne, abyście byli z sobą szczęśliwi.
Twój facet wie jaka naprawdę jestes, a przecież skoro jest z toba to cię kocha.
Uważaj teraz na wpadkę ;] bo cię rozniesie jego rodzinka, zreszta to nie najlepszy czas dla was na dziecko.

Jak bedziesz pracowała to warunki mieszkaniowe wam sie napewno polepszą, będzie was stać na więcej.

Pogadaj tylko ze swoim szczerze i zapytaj co z wami nadal będzie, czy ciebie nie zostawi, wiedzac jak jest teraz ciężko z jego rodziną, itd.

WALCZ WALCZ!!