Pisze w imieniu naszym otoż nasz problem jest z sfery intymnej.Chodzi o sex.zbyt krotki sex aa problem dotyczy mojego narzyczonego gdy juz dochodzi do tego ze mamy sie kochac jest gra wstepna wszytsko jest pieknie a gdy juz dochodzi do stosunku moj narzyczony po 5 minutach jest gotowy by zakonczyc stosunek czuje przypływy takich doznan i ta krzywa tak gwałtownie rosnie w góre:( a ja dopiero zaczyna sie rozgrzewac aa on konczy nie wiem jaka jest przyczyna tego ale strasznie nas to strofuje on sam jesy zły na siebie ze tak wychodzi aa gdy juz stara sie jakos tak przedłuzyc ten stosunek to mi odchodza checi i ten czar pryska ta cała sytuacja moze my cos zle robimy!!!ktos miał taka sytuacje i moze ktos nam pomoc chociaz jakims słowem?moze musymy wybrac sie do sexuologa?