Strona główna > Grupy > Problemy rodzinne > Tesciowa-czy ma racje?
Problemy rodzinne
Pytania, porady.




Tesciowa-czy ma racje?

Adka
17 marca 2010
Czesc dziewczynki...
Chcialam sie was zapytac ,a raczej dowiedziec sie jakie jest wasze zdanie na temat brak wykształcenia?
Ja nie posiadam matury,wiec nie mam wyższego wykształcenia. Owszem chciałam sie dokształcic,ale mam taka prace,ze narazie nie mam co myslec o dalszej nauce.
Zarabiam nie najgorzej,stac mnie na to czy na to,nie moge narzekac.
A wiem,ze ludzie ktorzy maja studia zarabiaj mniej niz ja,zadziwiajace.
Problem tkwi w mojej tesciowej. Ona ma studia,zreszta jak cala jej rodzina.I ciagle przy mnie powtarza,ze wyksztalcenie jest bardzo wazne. Ona sadzi,ze ludzie bez studi nie poradza sobie w zyciu,ze nic nie osiagna...Rani mnie to.Tzn.nie mowi tego doslownie mi,ale mowi to w takim sensie abym zrozumiala o co jej chodzi.

Adka
17 marca 2010
Moze ma racje,wiadomo ,ze wyższe studia bardzo pomagaja w zyciu,ale nie wariujmy na tym! W mojej pracy pracuje dzieewczyna,ktora ma studia,ma tez jakies kursy,a jakos nie moze znalesc pracy w tym wczym sie kierowala na studiach. Niby tylko po znajomosci moze dostac sie tam gdzie chce.Nie,zebym sie tlumaczyla,ze nie robiac studii to i tak cos osiagne,ale wierze w swoje ambicje,ze jednak zajde wysoko.
Ale wkurza mnie gadanie tesciowej! Czasem czuje sie tam taka mała,głupiutka...:-(
Ten moj wie,ze jego mama zle postepuje,nawet z nia rozmawial,ale jego mama twierdzi,ze studia to jest COŚ. Bez studi nie ma sie NIC.
Ten moj ma siostre,ktora oczywiscie ma studia ale ma prace dosc meczaca,gdy wraca do domu nie ma na nic sile,a zarabia nawet mniej niz ja.Tyle ,ze ona sie buduje,ma meza,ktory ma bogatych rodzicow i oni im pomagaja.Ale tesciowa sadzi,ze to dzieki ich wyksztalceniu im sie powodzi..
Ja na ogol milcze gdy ona gada,ze wyksztalcenie to bilet na bogactwo,ale boje sie,ze kiedys nie wytrzymie,i wypowiem takie slowa,ze ona mnie znienawidzi.Znam siebie,i wiem,ze potrafie powiedziec o jedno slowo za duzo,wiec siedzie cicho.Ale ile mozna?

Adka
17 marca 2010
Ale nie patrzac na to,to tesciowa jest dla mnie bardzo mila. Czesto siedzimy i rozmawiamy sobie o innych rzeczach,pomagam jej np.przy obiedzie,czy zmywaniu.Nigdy nie siedze tam u nich bezczynnie,zawsze cos robie,zreszta lubie pomagac.
Tak to nie moge narzekac,ale te brak wyksztalcenia u mnie....

Merc
17 marca 2010
mysle, ze to Ty powinnaś z Nią porozmawiac, że nie chcesz się na razie dokształcic i jak przyjdzie na to czas, praca Tobie na to pozwoli i będziesz chciała to, to zrobisz .

pleasure
17 marca 2010
Adka powinnaś z nią porozmawiać. Myślę, że szczerą rozmową można wiele zdziałać.
Mój chłopak nie ma studiów, założył firmę, dobrze zarabia :) ostatnio spotkał kumpla który długo studiował i wogole...spotkał go w urzędzie pocztowym za okienkiem (zalil się, że mało zarabia itp)
Trzeba mieć głowę do interesów, a nie studia :P hehe
Ja narazie na studia nie poszłam, musiałam odpuścić, bo budujemy domek, są inne wydatki niż studia:)
Kiedyś je na pewno zrobię, ale nie z powodu pracy tylko dlatego, że tego chcę i ten kierunek "x" właśnie mnie interesuje:)

emes
17 marca 2010
Mówi się "studiów" a nie "studii" ;

Maery
17 marca 2010
Powiedz jej że chciałaś iść na studia, ale skończyła byś jak ... i tu wymień niby przypadkiem jej status aktualny :D I dodaj że postawiłaś na wrodzoną inteligencję, bo tabliczki mnożenia każdy głupi może się nauczyć w końcu na pamięć :D

maria
18 marca 2010
Do "emes" -czy ty umiesz czytac? Tu sie pomaga,doradza,a nie zwraca uwage!!!!

Merc
19 marca 2010
Takim sposobem Ty też zwróciłaś uwagę ;]

A błędy takie, nawet jest wskazane, aby poprawiac ;-)


Dziewczynki moim zdaniem dobrze Ci doradzają ;) Powodzenia !:*