Strona główna > Grupy > Problemy rodzinne > Mąż-zawód
Problemy rodzinne
Pytania, porady.




Mąż-zawód

(?)
13 stycznia 2010
Witam Was wszystkich:-)
Jak wiecie mam męża, kochanego męża.
On jest z zawodu mechanikiem,ale pracuje w innym zawodzie. Poszedl sie uczyc na mechanika tylko dlatego,ze tak rodzice jego chcieli,ale nie czuł "pociągu" do tego zawodu,wręcz nie lubi przy autach cos robic. Ja to rozumiem,ale nie moi rodzice...
Co do nich jedziemy,to zawsze pytaja sie mojego meza na temat aut,zadaja pytania,a ten moj nie wie co odpowiedziec. Tzn.raz popsul sie mojeu tacie auto i prosili aby moj mąż naprawil,no i on zaczal cos tam grzebac,ale nic mu nie wychodzili,a moi rodzice zaczeli sie podsmiewac, ze "goga" z nie go:-(
Strasznie bylo mi smutno....
Nie raz od mamy slysze,ze mam meza mechanika,ale nic z niego nie mam bo sie nie zna,a gdyby sie znal to bym miala taniej itd.
Moze maja racje w jakims stopniu,ale mowilam im 100 razy,ze on poszedl do szkoly w tym zawodzie z przymusu,ale gadac do nich to jak do sciany!
Juz nie chce mi sie tam jezdzic!
Co robic,by zmienili sie?

czarnulka1724
13 stycznia 2010
Wiesz porozmawiaj ze swoja mamą na spokojnie i tylko raz a konkretnie i powiedź jej że mówisz jej to ostatni już raz i powtarzać nie będziesz. Nie każdy musi pracować w zawodzie. Mój luby też nie pracuje w zawodzie tylko zupełnie w innym fachu i jakoś wogóle to jakaś chora sytuacja powstała ze strony Twoich rodziców. Jakim to wogóle prawem mają czelność tak komentować Twojego męża. No ja to chyba od razu bym wybuchła bo niestety jestem taką "narwaną" osobą.

Adka
13 stycznia 2010
A może zaszantażuj rodziców? Powiedz im,że jesli beda sie z niego podsmiewac,to wiecej nie bedziesz ich odwiedzac,powiedz,ze sprawiaja Ci przykrosc.
W koncu są Twoimi rodzicami,nie powinni sie tak zachowywać!

marta7
14 stycznia 2010
No nie fajna sytuacja...:(No a potem nic dziwnego ze tyle kawalow o Tesciowych...;)
A na powaznie to ja bym z rodzicami porozmawialaze nie powinni takich rzeczy mowic,nie chce wnikac za gleboko ale nie dziwie sie ze bylo ci przykro.
Szkoda ze od razu nie powiedzialas przy mezu ze jest wspanialym mezczyzna,dobrym ojcem i ma tyle zalet, ze mechanikiem dobrym juz nie musi byc, bo go kochasz za inne zalety ostentacyjnie bym wycalowala i wysciskala zalagodzilabys troche sytuacje .A na osobnosci bym tez im dogadala, ze nie zycze sobie!!!!!ze jak oni sie zachowuja ze wstyd ci za nich i jak tak maja wygladac odwiedziny to chyba rzadziej bedziesz bywac....Nie pozwalaj tyrac sobie meza.