Czesc!!!
Widze,ze niestety ale musisz wziasc sprawe w swoje rece. Troche mam podobna do ciebie sytuacje. U tego mojego w rodzinie wszyscy sa po studiach a ja mam niskie wyksztalcenie,na poczatku cigle gadali mi,ze wyksztalcenie to b.wazna rzecz itd. Ale z czasem ucichlo to i jest oki.Tylko,ze ja tam tez czesto bywam,no i zawsze pomagam mojej przyszlej tesciowej. I wiem,ze ona to ceni. Mysle,ze musisz tam czesciej bywac, pokazac,ze ty i ich syn bardzo sie kochacie,ze jestes samodzielna dziewczyna,dobra i pomocna.Pokaz sie z jak najlepszej strony! Nie siedz przy stole i nie czekaj,az oni podadza ci do stolu tylko sama wstan i powoiedzm,ze pomozesz. Moze tez upiecz cos? jakis placek? a jak nie umiesz to popros kogos o pomoc.
Prawda jest taka,ze troche trzeba sie podlizac tesciowej....oczywiscie z u miarem! Nie przesadz ze swoimi mozliwosciami,poprostu pokaz na co cie na prawde stac!
W koncu kiedys tez bedziecie chcieli wziasc slub,wiec trzeba poznac rodzine Twojego chlopaka.
A jesli np.boisz sie,to moze zacznijcie od jego ciotek? Odwiedzajcie je i pewnia ktoras z nich powie jego mamie,ze ich syn ma wspaniala dziewczyne.Tylko,ze z drugiej strony moze jego mama sie pogniewac,ze wszystkich odwiedzacie a jej nie.Wiec glowa do góry,i idz do przodu! A jesli Twoj chlopak np. bedzie mowil,ze jeszcze nie czas bo cos tam ,cos tam.To zrob mu i im niespodzianke! Poprostu sama idz do nich,zapukaj w drzwi i ładnie sie przedstaw.Mysle,ze nie bedzie zle.
No chyba,ze moze ten twój kłamie? Moze nie jest tak jak on mowi tylko zupelnie inaczej?
No ale bądzmy dobrej mysli!