Strona główna > Grupy > Problemy rodzinne > Mama...:'(
Problemy rodzinne
Pytania, porady.




Mama...:'(

izunia3108
10 sierpnia 2009
Dzisiaj ostro pokłóciłam się z mamą. Poszło o mój styl. Zdaża mi się nosić mini i dekolty, maluję się itd. Od pół roku farbuję też włosy na bląd. Mama tego nie popiera ale mimo to dała mi ostatnio na to piniądze. Teraz pieniądze miałam swoje i chciałam się również umówić na farbę i cięcie ale moja mama ostro zabroniła. I zaczęła wrzeszczeć na mnie jak ja to niby wyglądam. Ja jej że normalnie a ona że jak k***wa i że powinnam pod lampę iść. Bardzo mnie to zabolało bo to w końcu moja mama i nigdy niczego takiego mi nie mówiła. A prawda jest taka że wyglądam jak większość dziewczyn w moim wieku. Proszę poradźcie jak mam się z nią dogadać i wytłumaczyć że chcę wyglądać jak każdy bo tak się najlepiej czuję.:'(

domcia120
10 sierpnia 2009
Też mam włosy blond farbowane co mojej mamie nie przeszkadza i z tego co widzę masz taki styl jak ja :) Też mama nie lubi jak się ubieram wyzywająco zawsze słyszę ile ty masz lat kiedyś usłyszałam że jestem Ku**ą itp wiem jak to boli . Ale zdaje mi się że nie dogadasz się z mamą na ten temat ja zawsze jak wychodzę z domu staram się założyć bluzę czy bolerko jeśli mam dość wyciętą bluzkę przy dekolcie a po wyjściu z domu je ściągam żeby nie było... :] może ogranicz ten makijaż żeby nie było za dużo ale fajnie :) powiedz mamie żeby cię tak nie obrażała bo takie słowa bolą ! może i zrozumie powodzenia .

dnmMili
10 sierpnia 2009
hm, a ja za to chciałabym mieć czarne włosy - ale mama twierdzi że bym wyglądała jak ' wiedźma ' postanowiłam ją tym razem posłuchać, wytłumacz mamie że blond nie jest złym kolorem - a bycie kopią innych ludzi też nie jest dobre!

dnmMili
10 sierpnia 2009
aa i jeszcze jedno - nie przejmuj się, może Twoja mama ma trochę racji jednak może w wielu rzeczach przesadzasz lub zwyczajnie matka ma jakieś problemy a Ty w złym momencie ją o tym poinformowałaś

agusiaczek
10 sierpnia 2009
Nie chcę nikogo obrazić, ale mini, blond włosy i różowy kolor nie kojarzy mi się z żadną porządną i normalną dziewczyną.. chyba nikomu się nie kojarzy. Raczej z lalkami barbie ( takie Sylwusie z "Rozmów w toku"), na który temat nie będę się wypowiadała. Niewiem jak dokladnie wygląda Wasz styl, ale spójrzcie na siebie może bardziej krytycznie, bo w ustach mamy takie słowa nie brzmią przyjemnie.

domcia120
10 sierpnia 2009
to nie znaczy że lubię ubierać się na różowo nosićk krótkie spódniczki i ładnie się pomalować to że jestem pusta . Ponoć ludzi nie ocenia się po wyglądzie :) - zresztą jestem taka że nie obchodzi mnie co myślą inni przecież każdy ma swój styl !


a co do czarnych włosów to też mama wybiła mi to z głowy i zgodziła się na blond :) i przyznam że dobrze zrobiłam :p

carmilla
11 sierpnia 2009
Ile masz lat?

domcia120
11 sierpnia 2009
17

carmilla
11 sierpnia 2009
Więc kochana, Twoja mama ma prawo w taki sposób reagować. Ja mam 19 lat, a nie zawsze mogę sobie pozwolić na taki, czy inny strój.
Ostatnio kategorycznie zabroniła mi czerwonych kabaretek.
Powiedz mi- chcesz być traktowana jako dama, czy jako obiekt seksualny?

domcia120
11 sierpnia 2009
mój styl ! moja mama nie ma tu nic do gadania :] kabaretki ?... ehh dziewczyno ! jedno jest pewne jestem taka jaka według siebie być powinnam nikt i nic tego nie zmieni aaa ludzie niech patrzą (mają na co ) . ;]

carmilla
11 sierpnia 2009
:) ale spójrz- chcesz, żeby faceci zaczepiali Cię i pytali ile bierzesz?

domcia120
11 sierpnia 2009
co ty kurde myślisz że ja wyglądam jak jakaś dziwka ;/ nie no normalnie nie mogę z tobą ... !!!! ;/

carmilla
11 sierpnia 2009
Nie, nie mówię :) ale mam kuzynkę, która ubiera się na topie- szpilki, obcisłe biodrówki, krótkie bluzki, maluje się sporo i tleni włosy.
Jest modelką. Ale pytają ją.
Trudno czasem skromniej się ubrać? Zasłonić trochę ciała? :)
Trzeba też rozróżniać jaki ubiór odpowiedni jest do miejsca- do szkoły, do pracy, a na imprezę, czy wypad z psiapsiółami ;) taka drobnostka.

kjvisage
11 sierpnia 2009
Jak troszke dorosniecie (i nie mam tu na mysli wieku) to zmienice podejscie i zapewne tez styl ubierania. Ja kiedys tez taka bylam, nie potepiam Was ani troche. Kazdy musi przejsc przez taka faze. Ale pomyslcie teraz: po co sie tak ubieracie? Czujecie sie niedowartosciowane i chcecie podniesc poczucie wlasnej wartosci tym, ze podobacie sie mezczyznom? Powiem tak: podobacie sie chlopcom, mezczyzni spojrza i przejda obojetnie a chlopcy beda sie slinic na taki widok. Ale to Wasz wybor.

Ela
14 sierpnia 2009
A może chociaż nie bialy blond a trochę ciemniejszy zrób? ;))
Jeśli chodzi o mini nie noś całkiem krótkich (ja też lubie mini, ale noszę klasyczne czarne, ładnie się komponują) i nie w ostrych kolorach.
Róż teraz nie jest modny a fiolet ;) więc to taki neutralny kolor, któiry możesz wykorzystać.
Makijaż? Owszem moze być ok, ale bez krwistych szminek, ostrych cieni - teraz modne są ciemne i szare cienie ;]

Porozmawiaj z mama jak będzie bardziej uspokojona i opanowana, powiedz jej że nie jesteś taka jak ona myśli, niech ci zaufa. Powiedz co czujesz, mów spokojnie nie krzycz i powiedz jej, że ją kochasz (to ważne słowo, powtarzaj je ;) a będzie szczęśliwsza). Staraj się dogadywać z mamą a moze zostanie Twoją przyjaciółką ;]] i dzięki temu zyskasz nie tylko spokoj w domu, ale i przychylność mamy.

izunia3108
15 sierpnia 2009
Otóż Elu robię dokładnie tak jak mi radzisz ale moja mama i tak nie jest zadowolona. I to jest właśnie najgorsze że jestem daleko od przekroczenia granicy przyzwoitości a i tak jest źle. Może powinnam zacząć nosić chabit???:D

pariss15
15 sierpnia 2009
to napewno cie zabolało...powiedz jej ze jestes jaka jestes i sie nie zmienisz...i jeszcze wspomnij ze nie powinna tak mowic o tobie tylko ze wzgledu na twoj styl jaki lubisz ...

Maery
15 sierpnia 2009
Nie oszukujmy się, mini że dupę widać, dekolt że sutki do połowy, szpileczki, tuszu na rzęsach aż powieki same się zamykają... dokładnie tak wyglądają panie w specjalnych domach i te na autostradzie, dokładnie ten sam styl. Porównanie jest całkiem trafne no bo wyglądasz tak samo ale nie zarabiasz w ten sposób. Oprócz stylu trzeba mieć klasę i szacunek do siebie !!! Chcesz być piękna, seksowna i pożądana ??? Możesz, ale rób to z klasa a nie jak k....
Nie chcę Cię obrazić ale jaką Cię widzą taką Cię piszą.. Popatrz na np. Nicole Kidman, piękna, powabna, pożądana, każdy wie że ma piękne ciało mimo że go nie pokazuje, takiego wyglądu można pozazdrościć.

izunia3108
16 sierpnia 2009
Otóż Maery mylisz się. Owszem czasem noszę spudniczki-ale nie za krótkie-tak jak to powowiedziałaś-że dupę widać.Dobrze wiem jakie mam do tego warunki fizyczne dletego nie szaleję z tym za bardzo. Wolę już szorty. A co do dekoltu to cóż... noszę ale też bez przesady. A ostry makijaż używam tylko na imprezy. Haloo!!! Ja jestem jak każda dziewczyna a nie jak pani z domu publicznego.

illness
16 sierpnia 2009
ale skoro Twoja mama tak się wyraziła to nie zrobiła tego bez powodu, z czystej złośliwości. porozmawiaj z nią spokojnie i zapytaj co dokładnie jej przeszkadza. i weź sobie to do serca, a nie zapieraj się jak tutaj, że wcale nie jest tak jak mówi, bo żadnego efektu nie będzie.

p.s. weź się za swoją ortografię