Po lecie mam ładną skórę, ale zauważyłam, że około grudnia skóra przestaje być odpowiednio nawilżona i jest brzydka:( Codziennie stosuję oliwkę w żelu (zawsze w zimie) zamiast balsamów, choć w sumie ostatnio próbowałam wszystkiego i niestety nic nie pomaga. Wieczorem jest ok, a rano budzę się sucha jak wiórek. Dziwne jest to,ze tylko połowa mnie jest sucha o.O Całe nogi i skóra przy kościach biodrowych. Reszta ciała jest ok. A moja cera? Tłusta jak nie wiem. Co z tym mogę zrobić?! W tamtym roku działo się to samo, więc to już druga taka zima...
Mam ten sam problem i stosuję różne sposoby, kremy, balsamy, oliwki, a nawet wazelinę.... Na dłuższą metę nie działają. Trochę lepiej jest jak w trakcie kąpieli nasmaruję ciało oliwką, a potem wycieram się ręcznikiem i dodatkowo wcieram jeszcze coś w skórę. Najgorzej na ramionach, bo rąbią mi się suche placki z których schodzi skóra i to strasznie swędzi i piecze.
Te kremy Garniera, w takich czerwonych opakowaniach s formułą kanadyjską czy jak im tam są dobre. Ja mam taki do rąk i jest rewelacyjny, jak nigdy nie używałam kremów bo nie miałam potrzeby tak tym smaruje, dłonie robią się ładne. I do ciała też są z tej serii więc pewnie będą działać.
ja mam to mleczko i jest bardzo dobre, moje nogi się strasznie przesuszają, bo noszę rajstopy, ale jak posmaruję je wieczorem tym mleczkiem to mam ładnie nawilżone do następnego wieczora :)
Pielęgniarka86 mam to mleczko. Uważam, że jest dobre bo nawilża, ale gorzej od oliwki:( A co najdziwniejsze nie moge się nim smarować po ogoleniu nóg, bo łydki mnie szczypią :O
Oj, ja mam ten sam problem: cera tłusta, a reszta jak wiór... A moje dłonie wyglądają jak u starej baby. Chyba się wybiorę do dermatologa, bo żadne balsamy, mleczka, oliwki, etc. nie pomagają.
Z oliwkami wbrew pozorom są bardzo alergenne i mogą uczulać ( Agusiaczek) Dodatkowo wcale nie nawilżają. Jeśli chcecie by przyniosły jakiś efekt należy ja nakładać na mokre ciało,ale osobiście odradzam ten sposób nawilżania. Wazelina?? to chyba też nie to. Owszem jest dobra przy suchej skórze ale do natłuszczenia jej- polecam smarować suche pięty lub spierzchnięte dłonie ( Deijaneira) .Jeśli chcecie nawilżyć swoją skórę trzeba działać na wszystkie fronty- pić dużo wody, brać np capivit hydro control oraz używać kosmetyków typowo nawilżających np happy per aqua Flosleku. No i najważniejsze- balsamów do ciała używać dwa razy dziennie- rano i wieczorem. Tylko systematyczne używanie kosmetyków nawilżających przyniosi efekty.
Generalnie zawsze piję dużo wody... a problem z suchą skórą zaczął się u mnie w momencie wprowadzki na nowe mieszkanie ( niewiem czy z powodu wody). Oliwkę w mokrą skórę poleciła mi moja kosmetyczka, wiem, że nie nalwiżają, ale zatrzymuje wodę w skórze. Balsamów nawilżająco- regenerujących przetestowałam bardzo wiele (przy okazji dowiedziałam się że mnie nivea uczula). Lepiej z moją skórą zrobiło się po Miraculum Rose i jakims balsamie z Avonu.
Nie musisz pić tylko wody, ale np soki, herbatę. Kup sobie codziennie 0,5 l wody tyle na pewno wypijesz, a oprócz tego pij rano kawe/herbate, w ciagu dnia napoje/herbate i na wieczór herbata np ziołowa ;) jak łacznie uzbierasz 1,5-2 litry w napojach (woda, herbata, soki, itp) to bardzo dobrze.
Tylko Ela pamiętaj nie każda herbata jest dobra w dużych ilościach i nie każdy sok jest zdrowy. Mam nadzieję że miałaś na myśli soki nie słodzone i najlepiej naturalne- wyciskane prosto z owoców ;) Ja nie piję wody na siłę bo się przyzwyczałiłam że za każdym razem wypijam szklankę , rano z cytryną i łyżką miodu a potem już bez niczego. To kwestia przyzwyczajenia. Ale jak idę na aerobik to wypijam litr w ciągu ćwiczeń.
Agusiaczek- u mnie woda tez jest falatna. Nie dość że wszystko od razu osiada kamieniem to po kąpaniu jestem wysuszona na wiór ;) i czasem muszę normalnie dwa razy krem na twarz nakładać. Próbowałaś kąpiele w mleku?
Nienawidzę mleka, mam na nie uczulenie... sam zapach powoduje u mnie mdłości. Wypróbowałam wczoraj moją maseczkę do twarzy silnie nawilżającą i muszę powiedzieć, że jest cudowna... Nałożyłam grubo na ramiona i wsmarowalam, aż wszystko wchłonęło... ramiona mam gładziutkie...
Dziewczyny zakupiłam ostatnio ten balsam zobaczymy czy zdziała cuda ;) oczywiście staramsię też więcej pić :) co do tabletek "nawadniających" narazie nie biorę, boję się, że przez to moja cera i włosy zaczną się bardziej przetłuszczać niż do tej pory.
Ok, nie ma problemu:) Jak narazie sprawuje się dobrze. Wieczorem jak się smaruję to rano nadal mam fajną skórę i w sumie do wieczora jest ok:) z łydek mi skórka nie schodzi. Zobaczymy co się bedzie działo po dłuższym stosowaniu :)
Pleasure u nas na aerobiku trener robi sekundę na wodę a jak któraś nie ma wody albo ręcznika to pompki za karę ;) Wiec dudlimy tą wodę ile wlezie i pocimy się jak stare dziady ;)