Myślę, że jeśli ktoś ma ochotę na ślub w stylu indyjskim to nie ma sprawy, henna pasuje. Natomiast tatuażu zamiast obrączki nie dałabym sobie zrobić, tak jak i w dowód miłości tatuażu z imieniem bądź podobizną ukochanego, ale jakiś wspólny symbol, o którym wiemy my oboje to owszem.