Strona główna > Grupy > Pielęgnacja i wygląd > Hej, dziewczyny, co sądzicie o...
Pielęgnacja i wygląd
Pielęgnacja ciała. Piękna czysta i zdrowa skóra. Kosmetyki: kremy, balsamy, mydełka, żele pod prysznic, olejki, itp




Hej, dziewczyny, co sądzicie o hennie albo tatuażu z okazji ślubu? :)

weselista
21 stycznia 2010
... jako odzdobie, dopełnieniu makijażu albo zamiast makijażu? Albo tatuażu jako "dowodzie miłości"? Znalazłem mały artykuł, http://blog.weselista.pl/2010/01/mehendi-panna-mloda-z-tatuazem/- jest to obecnie jakiś trend, ale w gruncie rzeczy nie spotkałem się jeszcze z henną u koleżanek (czy kolegów ;) przy tej okazji. No a o tatuażach zamiast obrączek słyszałem przy okazji Angeliny i Billy'ego Boba ;)
Uwaga! mężczyzna!

morelka
21 stycznia 2010
dla mnie odpada, no ale jak kto woli:) pozdrawiam

(?)
21 stycznia 2010
Kiedys gadalam z kolega ktory zajmuje sie tatuazami, zapytalam czy czesto ludzie usuwaja bo sie znudzil itd
mowi ze najczesciej sa to imiona albo portrety ukochanych...

domcia120
21 stycznia 2010
yyy Po pierwsze nigdy bym sobie nie wytatuowała imienia mojego chłopaka czy męża ani portretu dla mnie to nie mądre ! A co do Henny too może by uszło ale wolała bym tradycyjnie obrączki :)

Kasienka1979
22 stycznia 2010
tatuaż zamiast obrączki :) obyś się tylko nie rozwodziła :) (żart) Moim zdaniem tatuaż z henny to dziecinada nikt tego nie robi z okazji ślubu. Kiedyś byłam na weselu gdzie siostra panny młodej miała tatuaże na rękach zrobione henną takie jak na wysłanym przez ciebie linku i paskudnie to wyglądało oczywiście nie pozostało bez komentarza. Zostań lepiej przy swojej kulturze i załóż obrączkę.
Co do prawdziwego tatuażu to są one modne ale raczej wzorki niż imiona lub portrety

czarnulka1724
22 stycznia 2010
Imię mogło by być fajne... Ale trochę lipa by była jakby coś nie wyszło później bo życie jest życiem...

agusiaczek
22 stycznia 2010
Myślę, że jeśli ktoś ma ochotę na ślub w stylu indyjskim to nie ma sprawy, henna pasuje. Natomiast tatuażu zamiast obrączki nie dałabym sobie zrobić, tak jak i w dowód miłości tatuażu z imieniem bądź podobizną ukochanego, ale jakiś wspólny symbol, o którym wiemy my oboje to owszem.

Adka
25 stycznia 2010
Ja tez jestem za obraczkami,a nie za tatuazami...
Takie cos nie bardzo mi odpowiada na wesele.... Owszem tatuaz mozna sobie zrobic,ale tez w odpowiednich miejscach:-)
Ale jesli ktos ma inne zdanie,to nie potępiam:-)

Bolusia
26 stycznia 2010
Tatuaż na ślub??? No chyba jeśli ma się taki styl. Jak dla mnie nie ma nic bardziej obciachowego, jak ramię panny młodej, biała kiecka i motylek czy inne serduszko. No okropne

Olena
18 lutego 2010
A ja jestem jak najbardziej za henną, jeśli tylko będzie ładnie komponować się z suknią ślubną i konwencją wesela. Dlaczego by nie zrobić kolorowego wesela w egzotycznym stylu?

whynot
7 czerwca 2010
Na pewno jest to oryginalny pomysł. Ja jednak raczej bym się na niego nie zdecydowała, zbyt ekstrawaganckie. ciekawa jestem czy kogoś ta propozycja zainspiruje. W końcu jeszcze niedawno nie do pomyślenia było żeby nie iść do ślubu w białej sukni a teraz dziewczyny wybierają nawet...czerwone:)