Strona główna > Grupy > Pielęgnacja i wygląd > Tatuaż
Pielęgnacja i wygląd
Pielęgnacja ciała. Piękna czysta i zdrowa skóra. Kosmetyki: kremy, balsamy, mydełka, żele pod prysznic, olejki, itp




Tatuaż

Adka
5 stycznia 2010
Czesc kochaniutkie!!!
Zrobilam sobie zeszlym roku tatuaz...Taki maly na nodze,przy kostce.
Ogolnie ten moj o tym nie wiedzial,bo on jest przeciwnikiem tatuazy,ale myslalam,ze jak sobie zrobie to nic na to nie powie...Oj..jak sie mylilam...
Jak mu pokazalam swoj tatuaz to on normalnie w furie wpadl(a on z natury jest b.spokojnym czlowiekiem),nie odzywal sie do mnie przez caluski dzien.
Musialam go blagac aby mi wybaczyl ten wybryk...Udalo sie,ale dal mi warunek, Warunkiem jest to,ze go mam usunac...Obiecalam mu ,ze to zrobie..
Jednak mija rok jak mam ten tatuaz i stwierdzilam,ze tego nie zrobie.Oczywiscie mu to powiedzialam,ze tatuaz nie usune,ze nie po to tracilam pieniadze,by teraz usuwac.Oczywiscie ten moj szalu dostal,ze obiecalam mu itd.
Moja mama i znajomi tlumacza mu,ze niech pogodzi sie z tym co sobie zrobilam,bo nawet gdy usune tatuaz to i tak beda slady.Ale on tego nie rozumie.
Ciagle mnie blaga aby usunela..
Jak dzwoni do mnie to jego slowa brzmia: "usuniesz tatuaz"? Nie zadne dzien dobry kochanie ,tylko pytanie na temat tatuaza:-(
A najlepsze jest to,ze on po zlosci zapuszcza brode..Wie,ze to mi sie nie podoba,ale on stwierdzil,ze mu sie nie podoba moj tatuaz a musi to znosic,wiec ja musze zniesc jego brode...:-(
I cio ja mam zrobic?
Nie chce mi sie z nim klocic o ten tatuaz....

domcia120
5 stycznia 2010
Jeeejku mały tatuaż a duży kłopot tym bardziej że pewnie go mało ci widać ...

Jak cię kocha to i pewnie tatuaż zaakceptuje .

niunka710
5 stycznia 2010
domcia ma racje jak kocha to wszytsko sie zaakceptuje nawet tatuaz aaa on robi ci na zlosc z ta broda i nakrecacie sie oboje i powstaja klutnie;)musicie usiasc razem i porozmawiac bardzo szczerze,szczerosc ratuje zwiazek;)

agusiaczek
5 stycznia 2010
Ci faceci jak się czasem na coś zawezmą to koniec... Na Twoim miejscu nie usuwałabym tatuażu, a pogadała z facetem i poprosiła go aby popatrzył na sprawę z dystansem i się zastanowił czy warto tracić czas na kłótnie. Możecie iść na kompromis On nie musi przecież widzieć malego tatuażu, możesz go zakrywać w jego obecności. Jestem ciekawa dlaczego jest takim przeciwnikiem tatuaży?

czarnulka1724
5 stycznia 2010
A może jakoś zniesiesz tą jego brodę i nie dawaj po sobie poznać że Ci się nie podoba ;) pogłaszcz go po tej bródce i powiedz ze nawet Ci się podoba, on wkońcu zgoli brodę bo będzie wiedział ze nic tym nie osiągnie a tatuaż zostanie :)

(?)
5 stycznia 2010
Ja jakbym byla na twoim miejscu to po pierwsze nigdy bym nie blagala o wybaczenie(bo ty nie jestes niewolnica, ani jego mala coreczka)i nie dawalabym mu slowa ze go usune,sama zapedzilas sie w kozi rog, z reszta jak chcialas go zrobic to moglas najpierw z nim pogadac i droga kompromisu to zalatwic ,bo zycie to jeden wielki kompromis i radze sie tej sztuki uczyc:D tak strasznie w tej brodce wyglada?:D moze sie jakos przekonasz do niej?:D

zbir
5 stycznia 2010
O ciul... fajnego masz chłopaka :)

ps. jest taki mechanizm psychologiczny. Jeżeli wiesz że ktoś Cię oszukał i chcesz prawdy, a on nie wie że Ty wiesz, to zarzuć mu to, plus dodatkowo wymyśl i dorzuć coś mega hardcorowego - jeśli to drugie będzie ostre ale wiarygodne, to się przyzna do pierwszego myśląc że to drobnostka.

Więc powiedz mu, że w lutym POSTANOWIŁAŚ przeciąć sobie język żeby mieć taki jak jaszczurka, i jakiś percing w brwi, pępku, lub w... Może się tak przerazi twoim postanowieniem że powie 'Ok, przeżyje ten tatuaż, ale nie rób tego!'

Zawsze możesz go też sprowadzić na ziemie techniką push & pull, przestać się całkowicie spotykać i odzywać na tydzień. Jeśli Cię kocha to oszaleje.
Uwaga! mężczyzna!

Adka
6 stycznia 2010
Ahh..Dzieki za rade! Ogolnie fakt,ze nkie potrzebnie mu obiecałam,ze usune tatuaz..to byl moj błąd.
Ale rozmawialam z tym moim. I doszlismy do wniosku,ze nie usune tatuaz.Jakos to przeboloje..A brode jak narazie nie zapuszcza:-) Chyba tez mu sie ona nie podoba:--)

czarnulka1724
6 stycznia 2010
No to i dobrze że porozumieliście :) na szczęście nie było tak źle :)

Adka
6 stycznia 2010
No na szczescie jakos doszlismy do porozumienia,ale nie bylo latwo:-)

czarnulka1724
7 stycznia 2010
Faceci mają to już do siebie że są uparci jak osły :)

Adka
7 stycznia 2010
No ten moj w sumie nie jest upary...Ale czasem kurde jak juz sie na cos uprze,to jest masakra..Ten tatuaz tak na niego zle zadziałał:-(
No ale juz jest ok.

(?)
8 stycznia 2010
no i super ze sie dogadaliscie:)a kiedy nastepny robisz:D?

czarnulka1724
8 stycznia 2010
Kurcze wtedy to by się dopiero zdenerwował... Lepiej nie :D

Adka
9 stycznia 2010
Ojej...z checia bym zrobila sobie jeszcze jeden tatuaz,ale wole nie podpadac:-D

Adka
9 stycznia 2010
Gdybym nie miała takiego upartego faceta to kurde z checia bym sobie zrobila tatuaz na karku...ah..

zbir
9 stycznia 2010
Zawsze możesz spróbować tego co napisałem, i poinformować go, że na wiosne jedziesz z kolorowym smokiem na całe plecy, hehe. Może będzie skłonny pójść na jakiś mały kompromis, albo mu odbije i zrobi sobie dready na brodzie, albo poszuka innej kobiety :P
Uwaga! mężczyzna!

Adka
9 stycznia 2010
Haha...ja mu dam inną kobiete!
Chcialabym miec jeszcze jeden tatuaz,ale tez nie mam takie cos ,ze MUSZE miec za wszelką cene.
Naciesze sie tym co mam:-)
Ale Dziekuje za rady:-)

czarnulka1724
10 stycznia 2010
Adka tak czasami jest lepiej :)

ewka
10 stycznia 2010
ja mam trzy tatuaże....mój na żaden sie nie zgadzał, ale nie jestem niczyją rzeczą i jak by nie było to moje ciało moge robić co chce. A mój facet ma mnie kochać za to jaka jestem a nie za to że go słucham czy też nie...czy mam jeden tatuaż więcej czy nie....ale wszystkie uległe dziewczyny pozdrawiam i szanuje jak najbardziej...buźka=]