Strona główna > Grupy > Zdrowie > wstrętny nałóg!
Zdrowie




wstrętny nałóg!

pielegniarka86
22 marca 2009
Kochane Limetki, znacie jakieś sprawdzone sposoby na rzucenie palenia??proszę o pomoc

malastka
23 marca 2009
Witajcie! :)
Palilam dosc dlugo i intensywnie...;)Zawsze jednak gdzies tam w srodku wiedzialam,ze jesli bede z niepalacym facetem,to rzuce papieroski.No i tak sie stalo.Jakos tak zupelnie naturalnie...Przeszkadzal mi papierosowy zapaszek-stawialam sie w Jego sytuacji,np.przy pocalunku...W koncu przestalam palic,po kilku miesiacach zaszlam w ciaze.Teraz nie wyobrazam sobie palic przy dziecku.Czasem gdzies tam na imprezce przy piwku mam ochote sobie zapalic,ale nie jest to jakas okrutna pokusa...
Zycze powodzenia,Pielegniarko choc wiem,jak to ciezko rzucic...Moze hipnoza?Powodzenia :)

pleasure
23 marca 2009
Ja też dużo paliłam i byłam w potwornym nałogu. Paliłam półtorej paczki dziennie! :/
W końcu zaczęło mi to przeszkadzać (dużo pieniążków szło). Zaczęłam ograniczać fajki do 5 dziennie, ograniczyłam spotkania z palaczami;p
i jakoś szło... potem ograniczyłam do trzech dziennie i w końcu nadszedł dzień kiedy obiecałam sobie, że to moja ostatnia paczka papierosów. Dotrzymałam słowa:)
21 marca mineły 4 miesiące od rzucenia palenia:) Jestem z siebie dumna (mój mężczyzna ze mnie też, on nie pali). Ale od razu mówię, że jest to okropne....śnią mi się papierosy po nocy: goni mnie wielki papieros nikoret;p albo śni mi się, że palę takiego pyszniutkiego marlboro mentolowego albo slimy waniliowe;p
i mimo, że minęły 4 miesiące nadal jak jestem zła mam ochotę zapalić, ale powstrzymuję się!!!
Podobno do roku myśli się o fajkach! zostało mi jeszcze 8 miesięcy;P
Powodzenia:*

(?)
23 marca 2009
slyszalam mnustwo pozytywnych opinni o TABEX-ie moze sprobuj?niestety na sobie jeszcze nie wyprobowalam ,mam opakowanie i nosze sie z zamiarem juz od prawie roku:(glupio to zabrzmi ale ja lubie palic:((:(:(:(ze wzgledu na corke chcialam rzucic,kiedys moze rzuce?;)

agusiaczek
23 marca 2009
Mam takie samo podejście...lubię palić...ale jak pomyślę jak cuchnę i ile kasy bym oszczędziła gdybym nie paliła mam ochotę rzucić. Próbuję co jakiś czas...a potem znów palę, tłumacząc sobie, że to lubię. I tak w kólko...mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie taki dzień, że zawezmę się w sobie i raz na zawsze pożegnam się z nałogiem.

Malastko ja miałam poprzednich partnerów nie palących i jakoś nie była to dla mnie mobilizacja. Ostatni to nawet mnie szantażował, że albo fajki albo On. ( Niestety przegrał....)

pielegniarka86
23 marca 2009
Problem w tym,że ja też lubię palić i mam palącego chłopaka. Tylko,że mi szkoda kasy i chciałabym rzucić ten nałóg...

styx
23 marca 2009
nie ma sensu rzucac, palenie jest przyjemne, dobrze sobie puścic dymka od czasu do czasu
Uwaga! mężczyzna!

malastka
23 marca 2009
Agusiaczku,jesli Cie szantazowal,to jakis niezly swir wiec dobrze,ze ...puscilas go z dymem ;)...ale nalogu nie zazdroszcze.Jak ktos lubi palic(a jest to przyjemne)i nie przeszkadza mu smrodek,to luzik :)
Pielegniarko,w takiej sytuacji bedzie Ci dosc ciezko....Nie dziwie sie,ze szkoda kasy-fajki sa teraz drogim nalogiem...
Kurcze,trudne to do pozbycia sie...:(Chyba trzeba naprawde megachciec!!!!!

domcia120
24 marca 2009
popieram malastke trzeba chcieć ja też pale ... i wiem że jak bym chciała rzucić było by ciężko ale jak ktoś chce to mu się uda co nie trzeba mieć tylko silną WOLĘ!!! a na pewno się uda ...;) ja obecnie nie mam zamiaru rzucić palenia ..;)

pozdrawiam was ;)

pleasure
25 marca 2009
ja też lubiłam palić, ale szkoda mi było kasy;/ ok.10zł dziennie to dużo + inne przyjemności (np soczek do pracki albo coś słodkiego)...;/
Pielegniarka86 jeśli Twój facet pali to będzie ciężko rzucić! :(

pielegniarka86
25 marca 2009
No właśnie ja zaplanowałam sobie, że zamiast papierosów będę kupowała słodycze bo jak nie palę to strasznie chce mi się czegoś słodkiego :)

domcia120
25 marca 2009
znam też takie przypadki i słyszałam właśnie że ponoć słodycze pomagają ! ;)

agusiaczek
25 marca 2009
Fajna zamiana, ale ja bym utyła.....

(?)
25 marca 2009
no dla mnie tez taka zamiana to jak gwozdz do przyslowiowej...:)teraz mam za duzo na plusie :)to ja jeszcze troche popale :)

pielegniarka86
25 marca 2009
Ja schudłam odkąd zaczęłam palić bo nie miałam apetytu, a jak byłam głodna to paliłam. W moim przypadku pare kilo więcej wyjdzie mi tylko na zdrowie :)

pleasure
25 marca 2009
byłam dziś u dentysty ściągnąć kamień :D
(musiałam się pochwalić;p)
więc palenia już nie będzie :P mam nadzieję, że nie wrócę!!! :)
ja jak rzucałam to nie chciało mi się jeść jakoś bardzo. Może dlatego, że miałam taką pracę, że czasu nie było na jedzenie ;]

Malutka87
21 kwietnia 2009
Hej :) Ja polecam TABEX. Dzieki niemu nie pale... I wcale nie potrzeba nie wiadomo jakiego samozaparcia. Tez lubilam palic :P Robi z organizmem cos takiego, ze papierosy staja sie obrzydliwe i smierdza :P