Witajcie! :)
Palilam dosc dlugo i intensywnie...;)Zawsze jednak gdzies tam w srodku wiedzialam,ze jesli bede z niepalacym facetem,to rzuce papieroski.No i tak sie stalo.Jakos tak zupelnie naturalnie...Przeszkadzal mi papierosowy zapaszek-stawialam sie w Jego sytuacji,np.przy pocalunku...W koncu przestalam palic,po kilku miesiacach zaszlam w ciaze.Teraz nie wyobrazam sobie palic przy dziecku.Czasem gdzies tam na imprezce przy piwku mam ochote sobie zapalic,ale nie jest to jakas okrutna pokusa...
Zycze powodzenia,Pielegniarko choc wiem,jak to ciezko rzucic...Moze hipnoza?Powodzenia :)