Strona główna > Grupy > Zdrowie > co sadzicie o samookaleczaniu sie
Zdrowie




co sadzicie o samookaleczaniu sie

izza
26 lutego 2009
chciałabym wiedziec jakie jest Wasze zdanie o samookaleczaniu sie? czy zetknęłyście sie osobiscie z tym problemem w sensie czy same sie okaleczacie lub czy kiedys próbowałyście badz znacie osoby ktore to robia? ja mam z tym problem, okaleczam sie zawsze kiedy jest mi zle a szczegolnie kiedy pokloce sie z mezem, robie to na łydkach zakrywajac blizny dlugimi skarpetkami. on kiedys widzial obiecalam ze nie zrobie tego wiecej ale to jest silniejsze ode mnie, mysli ze juz tego nie robie ale ostatnio miedzy nami jest coraz gorzej i coraz czesciej to robie. nie potrafie z nikim o tym porozmawiac bo boje sie ze beda mnie wyzywac od nienormalnych. pomozcie!!

(?)
26 lutego 2009
mysle ze tobie potrzebna jest pomoc specjalisty,nie chodzi o to ze jestes nienormalna ale okaleczanie siebie tez nie jest normalnym odruchem gdy jest zle,kiedys mozesz juz tego nie kontrolowac i zrobisz sobie wielka krzywde, po za tym szpecisz sie!porozmawiaj ze specjalista nie wstydz sie o tym mowic, oni sa w koncu po to by pomagac.pozrawiam papa

SummerOblivion
26 lutego 2009
Miałam kiedyś bardzo przykrą sytuacje. Moja przyjaciółka w gimnazjum, kiedy się dowiedziała o tym iż jej ojciec zdradzał matke zabrała pełno tabletek. Wyladowała na tokskologi i obiecała ze tego wiecej nie zrobi. Wszyscy jej uwierzyli bo była widoczna zmiana jej zachowania. Kiedy u niej spałam zobaczyłam ze na nogach jest pocięta. Na początku robiła to kiedy stało się coś poważnego a potem już robiła przy kazdej drobnostce (myslała ze chlopak jej nie kocha itp.) rozpoczynają sie takie rzeczy niewinnie ale wiem jak to wyglada i wiem również że może się to skończyć tragiczznie... jak najszybciej idz do specjalisty. porozmawiaj o tym z mężem. Mozesz nawet iść z nim. Mam nadzieje ze sobie dasz rade.

izza
26 lutego 2009
z mezem nie moge porozmawiac bo mniedzy nami jest coraz gorzej prawdopodobnie rozwod niedlugo gdy mu o tym powiem pomysli ze chce go wziasc na litosc zeby ze mna byl. zbieram sie na odwage zeby pogadac o tym z najblizsza kolezanka ale boje sie jej reakcji.... :(

agusiaczek
26 lutego 2009
Samookaleczanie jest tym samym co alkoholizm...uzależnieniem. Ucieczką od bólu psychicznego. Jeśli sama nie dajesz rady idź do psychologa, on pomoże Ci jak walczyć z problemami i emocjami.

SummerOblivion
26 lutego 2009
Zgadzam się z agą że to tylko ucieczka.. ale prawda jest taka ze nigdy się przed tym nie ucieknie. Porozmawiaj z przyjaciółką, ważne żeby ktoś był przy tobię i żebyś miała taką swiadomość ze obojętnie co się stanie będziesz miała wielu ludzi wokół siebie którzy Cię kochaja.

Mysia
15 marca 2009
Trzymaj się dzielnie i idź koniecznie na początek chociazby do psychologa jesli masz opór żeby iść do psychiatry....Nasza psychika tez czasem wymaga leczenia - jak masz anginę to tez idziesz do specjalisty a nie czekasz asz samo przejdzie albo zagryzasz wargi i uznajesz że możną z tym zyć cały czas.... Idź do specjalisty - to poważna sprawa

Niki337
23 marca 2009
Ucieczka i choroba.. - jak każda inna. Powiedziałaś że boisz się porozmawiać o tym z kimkolwiek, bo weźmie Cię za kogoś nienormalnego. A jednak przyszłaś tutaj ...to świetnie, bo widzisz problem i szukasz pomocy, a to przy takich chorobach jak oklaeczanie się czy alkoholizm jest podsatwą, uświadomić sobie że to jest problem. Jeśli boisz się porozmawiać z psychologiem lub kimokolwiek innym w cztery oczy możesz porozmawiać ze mną na gg :) Jestem pedagogiem, i coś o tym i innych problemach wiem, i nie uważam żebyś była nienormalna, poprostu masz problem z którym sobie nieradzisz. Każdy człowiek na świecie taki problem, z którym sobie nie radzi, posiada.. więc nie jest to nic nienormalnego. Jest to oczywiście problem bardziej złożony, ale sądzę że do rozwiązania. Gdybys chciała porozmawiać to zapraszam moje gg 5701289

izza
24 kwietnia 2009
Droga Niki337 pisalam do ciebie na gg ale niestety nie otrzymalam zadnej odpowiedzi :(

dnmMili
23 lipca 2009
udaj się do psychologa...
porozmawiaj z mężem, kaleczenie Ci nic nie pomoże, zadajesz sobie ból nad którym panujesz jednakże to Ci w niczym nie pomoże. Znam wiele osób które to robią i zazwyczaj mają ten sam problem - nikt ich nie nauczył innego sposobu na odreagowywanie stresu.

minka
25 lipca 2009
uważam że koniecznie musisz z tą koleżanką porozmawiać potrzebna jest zaufana osoba która potrafi wysłuchać cierpliwie; w końcu jak są problemy to je trzeba rozwiązywać;) ale pomoc lekzrza też jest ważna i myślę że zdasz się na odwagę i sama z siebie będziesz mogła być dumna;) pozdrwiam

xxxxxnusiaxxxxx
24 sierpnia 2009
tak amcie racje ja jestem taka osoba ktora sie okalecza to nie jest nic zlego !!! ale trzeba z tym walczyc trzeba chodzic na terapie rozmawiac i jest cool

J000000000010
15 stycznia 2010
Kiedyś miałam z tym problem .
Dodam , że jestem nastolatką.
Wiele moich koleżanek to robi/robiło.
Ja z tym skonczylam , bo kiedyś moi przyjaciele zobaczyli jak to robie...Kazali obiecac ze nie dotkne juz żyletki .
Obiecalam. Pomogło. Dzis jestem im za to wdzięczna.
Osobiście uwazam ze to jes glupie. Nie mowie ze osoby to robiace sa chore itd , ale jak ktos okalecza sie 'bo jest mu zle' to znaczy ze nie umie sobie poradzic z problemami. Moze sprubuj inaczej radzic sobie z gniewem , stresem itd ? Np jak jestes zla ubierz sie i idz pobiegac ; d pomaga ; )