Strona główna > Grupy > Zdrowie > Papierosy :( :(
Zdrowie




Papierosy :( :(

Agusiiia6
29 września 2009
Co mam zrobić żeby żucić palenie??? o ja nie moge 30 min wytrzymać bez palenia... Prosze pomuzcie mi bym chciała z tym skończyć ......

justynalor
29 września 2009
Polecałabym iść do lekarza specjalisty, który poprowadzi rzucanie palenia i pomoże osiągnąć sukces. Ale wiedz, że nie każdy potrafi rzucić ten nałóg od razu, trzeba stopniowo, zmniejszając liczbę wypalanych papierosów i mieć CIERPLIWOŚĆ!!! Zyczę powodzenia =)

pleasure
29 września 2009
Ja zaczęłam stopniowo rzucać.
Paliłam 1,5 paczki dziennie. Zaczęłam powoli...pierwsze paczka dziennie, z każdym dniem starałam się wypalić mniej. W końcu doszłam do 5 dziennie, potem 3 (rano, popołudniu i wieczorem) i w końcu nadeszła chwila gdzie powiedziałam sobie że to moja ostatnia paczka:) udało się. nie palę już rok!

agusiaczek
29 września 2009
Dwa tygodnie temu próbowałam rzucić... niestety moja wola się złamała. Staram się palić mniej i choć to mi wychodzi... Świadomie też staram się wydłużyć przerwy między jednym a drugim papierosem. Natomiast mój tato rzucił z dnia na dzień, nie pali ponad miesiąc i jest szczęsliwy, że udalo mu się rzucić. Zazdroszczę mu, że ma taką silną wolę.

(?)
30 września 2009
A probowalyscie plastrow?albo tabex?

agusiaczek
30 września 2009
No właśnie z każdej strony slyszę, że tabletki i plastry nic nie dają... A szkoda by mi było wydać tyle pieniążków na próżno... próbowałam brać tabletki ziołowe ułatwiające rzucanie, nic to nie dało. Miały niby zmieniać smak papierosa, a powodowały nudności.

domcia120
30 września 2009
ŻEBY NIE palić staram się zajadać coś słodkiego mi pomaga ...
Ustal sobie że każdego dnia będziesz paliła o jednego papierosa mniej ja teraz palę jednego papierosa na dzień i jakosś daję radę mam nadzieję że w końcu rzucę to całkiem :)

(?)
30 września 2009
po co wogole zaczynacie palic? ja kiedys palilam.ale dla szpanu.i tak kiedys sobie siedze w domu,sama i pale fajke za fajka. I tak patrzylam na ten dym jak sie ulatnial i zaczelam sie zastanawiac co to mi daje? Ani to nie smakuje ani pachnie..Zeby mialam zolte jak ser.. Wkurzylam sie i z dnia na dzien rzucilam...Poza tym wplyw na mnie mial ten moj...Ciagle marudzil,ze go truje itd.Mialam dosc jego marudzenia! a teraz? Mija rok jak nie pale i jestem z siebie dumna!

(?)
30 września 2009
Agusiaczku ja urzywalam plastrow i pomagalo zabijalo glod nikotynowy - a naprawde palilam i pale duzo, jedyny mankament to taki ze nie ma co z rekami zrobic i caly czas myslisz o papierosku z przyzwyczajenia. Lubie kawe z papierochem ,ja poprostu lubie jarac -moja kolezanka twierdzi ze mowie tak bo nie mam silnej woli i jestem w szponach nalogu...moze cos w tym jest ale z drugiej strony jakbym bardzo chciala ,przemeczyla sie ten najgorszy tydzien a potem by juz polecialo:)Na temat tabexu slyszalam duzo pozytywnych opinii ale nie uzywalam ,zakupilam nawet, ale do tej pory lezy gdzies w szufladzie i czeka na lepsze czasy:)

agusiaczek
30 września 2009
No właśnie. Nadchodzi taki dzień gdzie mój umysł się zbuntuje i rzucam palenie, jestem przeciwna i się trzymam w swoim zdaniu pewnie.... po kilku godzinach moja siła woli słabnie i dochodzą myśli "..a może by tak jednego...", a potem taki bunt ".. a dlaczego ja mam rzucać, przecież ja lubię sobie zapalić..." I z mojego rzucania nici. I to jest to, że też lubię sobie usiąść przed blokiem z tym nieszczęsnym papieroskiem, albo przy piwku... a już nie obiecuję sobie, że rzucę. Może kiedyś naprawdę się zbuntuję i dam radę... Zdaję sobie sprawę, że truję organizm, wyrzucam pieniądze w błoto, że to jest bez sensu i kiedyś wyjdzie, ale jakoś nie bardzo mnie to przekonuje. Nauczylam się palić mając 19 lat... chciałam zobaczyć co w tym widzą koleżanki. Chodziłyśmy na babskie spotkania i takim sposobem weszło mi w krew palenie.

gonja
1 października 2009
Mnie pomogły plastry, bardzo się bałam pierwszego dnia bez papierosa i oczywiście poranków, ale zaraz po przyklejeniu plastra poczułam nikotynę aż w gardle. Pierwszy dzień minął bez bólu, cieszyłam się ze nie pale, a jak zaczynało mnie ssać to brałam łyk kawy, rano na czco tez kawa mi pomagała, ale żeby nie wysadzić żołądka to piłam Astrę niskodrażniacą, super się po niej czułam i tak małymi łykami zastępowałam sobie dymka. Nie palę 4 lata :)