Strona główna > Grupy > Ubrania > Moda czy wygoda?
Ubrania
Bluzki, koszulki, tuniki.
Spodnie, spodenki, spódnice, mini.
Płaszcze, kurtki, futra, itp




Moda czy wygoda?

(?)
18 kwietnia 2008
Jakimi jesteście osobami?Gonicie za modą czy raczej wolicie wygode?Przykładowy wyjazd na większe zakupy,ubieracie adidasy czy buty na obcasie żeby dobrze wyglądać.Nosicie stringi bo są modne czy raczej bawełniane figi bo są wygodne i zdrowe.Przykłaów jest mnóstwo,więc Co jest dla Was ważniejsze moda czy wygoda?

(?)
18 kwietnia 2008
ja jestem wygodna.adidasy to podstawa.szpilki tylko na wielkie wyjścia

(?)
18 kwietnia 2008
Ja też należe do ludzi wygoddnych,adidasy dżinsy,albo dresy i moge jechać na zakupy.

(?)
18 kwietnia 2008
zalezy od nastroju-moge ganiać po hiper-biper markecie w szpilkach i wcichobiegach,a stringi nosze bo innych majtek nie trawie

(?)
18 kwietnia 2008
a stringi kocham i uwazam,że są o wiele wygodniejsze od zwykłych majtek

(?)
18 kwietnia 2008
bo to majtki 21 wieku bo te nosi się w dupce ,a w minionym wieku na dupce

Limetka
18 kwietnia 2008
Fajne pytanie.

Ja akurat dość swobodnie czuje się w butach na obcasie wiec nie ma to dla mnie znaczenia, czy mam na sobie je czy moze sportowe. Stringi - bo juz nie umiem nosic normalnych :)

Ale np na zakupy wogóle sie nie maluje ani specjalnie nie czesze. olewka.

Natomiast kiedys obserowałam ludzi w Empiku wieczorem - godzina 21 z minutami, sporo było lasek w pełnym makijazu. Jakby "zakupowy lans"

(?)
18 kwietnia 2008
bo to taka pora na zryw nie koniecznie na zakupy

(?)
18 kwietnia 2008
nie cierpie stringow, ten rodzaj bielizny nie jest dla mnie, co do butow, to niestety mam na ich puncie kopa:P ale...kupuje tylko takie w ktorych mi wygodnie i w ktorych czuje sie dobrze, na zakupy procz adaskow mozna zalozyc wygodne mokasyny, czy butki na plaskim, ale but ma dla mnie znaczenie, musi pasowac do stroju i okolicznosci, zarowno jak i pory dnia, tak samo jak makijaz.

(?)
18 kwietnia 2008
ja wole wygodnie ale czasem wole szpileczki troche elegancji

(?)
18 kwietnia 2008
lacze elegancje z wygoda:)adidasy nosze raczej do parku i na rower,kocham szpilki i nie przeszkadza mi chodzenie w nich na zakupy:) co do stringow juz tak sie przyzwyczailam ze nie trawie innych:) co do makijazu mam zawsze bo lubie,tyle ze maluje sie stosownie do sytuacji. co do slepego podazania za moda odpadam nosze to co mi sie podoba,to w czym dobrze sie czuje i wygladam,a nie to co jest aktualnie na topie:)

(?)
18 kwietnia 2008
ja ostatnio odkryłam u teściowej skarbnice "ciuchow" jakie przywiozła z USA w latach 70-takie perełki ze dech zapiera

(?)
18 kwietnia 2008
Pisałam wcześniej o stringach i o histori związanej z moim mężem,ale nie chciało mi wejść.

(?)
18 kwietnia 2008
On pracując w Szweci,wtedy stingi weszły kupował mi je nałogowo a ja nie mogłam ich nosić bo mnie skręcało,mąż prawie się obraził i wtedy ja jemu też kupiłam i po jednym dniu przyznał mi racje i już mnie nie zmuszał do ich noszenia.Teraz je czasem zakładam ale musze mieć ochote.Wole bawełniane delikatne figi.

(?)
18 kwietnia 2008
ja, moja praca i stringi to pomylka:D majtki musza byc na swoim miejscu, a nie wedrowac, gdzie im sie podoba:D

(?)
18 kwietnia 2008
hahah:)))))) wredzia to bylo dobre:))

(?)
18 kwietnia 2008
a gdzie ci majtki wędrują one są bardzo dobrze osadzone w.....i dlatego są doskonałe właśnie te zwykłe czasami włazą tam gdzie nie powinny

(?)
18 kwietnia 2008
jasne, szczegolnie, gdy czesto jestes narazona na wykonywanie niemal ewolucji i szpagatow, to w szczegolnosci sa dobrze osadzone, ale nie tam gdzie trzeba:D

(?)
18 kwietnia 2008
ja nie wiem co ty tam wyprawiasz w tym szpitalu,moze to jakiś odłam z cyrku?powinni wam dawać jakieś specjalne ....

(?)
18 kwietnia 2008
ja tez mam problem ze zwyklymi wlaza tam gdzie nie trza i czuje sie niekomfortowo:)