Strona główna > Grupy > Diety > kompleksy... dieta... i w ogóle!
Diety
Zdrowe odżywianie się. Porady dietetyków.




kompleksy... dieta... i w ogóle!

alexandraa13
11 stycznia 2010
Mam kompleksy związane z moim wyglądem,a dokładniej z ciałem.
Nie podoba mi się mój brzuch, uważam że jest za gruby.
uda,też dla mnie za grube.
przez to coraz mniej podobam się sobie.
a praktycznie w ogóle...
nie mogę sobie dać z tym spokoju,cały czas zadręczam się ze to moja wina że taka jestem, i myślę dlaczego mnie to spotkało...
choć wcale nie jestem taka gruba,ale dla mnie to za dużo,przerasta mnie to wszystko...
chcę być jak inne dziewczyny...
chcę też podobać się sobie, myślę o jakichś dietach,bo niestety mam skłonności do tycia.
znacie może jakąś dietę?
albo ćwiczenia ( inne niż 6weidera,bo one już mnie dobijają)
czy brzuszki wystarczą, i dieta plaż południowych...
dopiero zaczynam a przydało by się z 4,5 kg.
to sporo.
pomóżcie mi. ;(
bo sama sobie nie poradzę,a te kompleksy ot chyba nie znikną .; (

kamila
11 stycznia 2010
nawet jakbyś znalazła codziennie z godzinkę na spacer, to już by pomogło, brzuszki jak najbardziej, uzyskasz efekt płaskiego brzuszka, i tak jak wszędzie piszą, mówią- 5 posiłków dziennie, nie dużych. Na śniadanie żadne kefirki i jogurciki- nie są sycące, szybko po tym zgłodniejesz, rano można sobie pozwolić na więcej, bo i tak masz caaąły dzień na spalenie śniadanka :) jedz owoce, warzywa, ruszaj się i będzie Good. Ja mam ten sam kompleks, niby nie jestem gruba, a nie podobam się sobie... ale jestem zbyt leniwa, zeby ćwiczyć, czy choćby spacerować. W czerwcu się spięłam i się zastosowałam do tego co napisałam Tobie + codziennie po kilka godzin na rowerku po lasach itd. Ważyłam 60kg ( mam 172cm wzrostu) i schudłam do września 6kg.

(?)
11 stycznia 2010
Zaprzeczasz sama sobie,najpierw piszesz ze jestes gruba i twoja to wina ,a potem wcale taka gruba nie jestem,przestan sama doszukiwac sie w sobie wad i kompleksow,daj sobie luz dziewczyno!!! sama sie dreczysz,stan na przeciwko lustra i poszukaj co w Tobie ladnego bo napewno mnustwo rzeczy!!!.A jesli juz naprawde stwierdzisz ze cos musisz zmienic to zacznijod ograniczenia slodyczy do minimum jedz 5 regularnych posilkow dziennie , jedz mniej za to czesciej,pij duzo wody ,kolacja najpozniej o 18 lekkostwawna.Duzo speceruj jesli masz rowerek stacjonarny 20 min na rowerku ja w ten sposob schudlam dosc duzo i bylo to rozciagnete w czasie po kilku efektach jojo nie wieze w diety cud i inne cuda na kiju,niestety za to trzeba zmienic nawyki zywieniowe i jesli to ci sie uda sukces murowany.:)

Merc
11 stycznia 2010
zgadam się martą7 i ja robię brzuszki codziennie ok 300 i powiem szczerze że efekty widzę i nie tylko ja. Najpierw umysł, a potem ciało, pamiętaj, tak nigdy się sama sobie nie spodobasz. i jeśli chodzi o nogi ja robię tzw. nożyce oraz przysiady. Najprostrze ćwiczenia dużo dają, ale pamiętaj że jeśli się sama sobie nie spodobasz, nie zaakceptujesz wad i nie znajdziesz zalet to żadna dieta Ci nie pomoże... Powodzenia ! ^^

domcia120
12 stycznia 2010
.

SummerOblivion
12 stycznia 2010
ja tam nie jestem za zadnymi dietami. Poprostu ogranicz to co jesz, mniej użwyaj cukru lub zastąp go słodzikiem, nie używaj dużo masła (ogólnie jakiś zbędnych tłuszczy) nie miej wyrzutów sumienia jak zjesz troche czekolady. Jedz wiecej warzyw i owoców (np mozesz jeść te gotowane na parez). Ja zastąpiłam zwyczajne kotlety ktoletami sojowymi (są bardzo smaczne) Dużo wody pij. To oczyszcza organizm. Nie pij żadnej wody kolorowe , coli czy tym podobne bez sensownie znowu ładujesz w siebie cukier a zeby zgasic pragnienie wystarczy woda. a co do ćwiczeń każdy musi dla siebie znaleźć złoty środek :) Ja np. lubie biegać. Co drugi dzień ide ok 40-60 minut biegać i potem ew. jakieś skłony, rozciąganie, przysiady. Obojętnie co będziesz robić ważne ze będzie to systematycznie. Nie obiecuje tobie ze konkretnie tyle i tyle schudniesz w błyskawicznym czasie. i Pamiętaj zaakceptuj sama siebie :) Założe się że jak staniesz przed lustrem tto znajdziesz kilka rzeczy które masz w sobie piękne :) jak i każda z nas.

Maery
12 stycznia 2010
Znajdź kompana ! Z kims zawsze raźniej. Tak se myśle że może coś wymyśle zaraz.. ;)

Adka
12 stycznia 2010
Ostatnio w gazecie pisali,ze najlepszym efektem aby schudnąc jest poprostu mniej jesc:-)
A mysle,ze to jest prawda,bo moja siostra do tego sie dostosowala. Nie cwiczyla,nie pila smiesznych herbatek,ani nie łykała tabletek,tylko mniej jadła! Zero słodkiego! Duzo też pila wody niegazowanej,i pomoglo!
A tez miala szerokie uda,biodra itp.
Chociaz mnie sie tez zdaje,ze miedzy innymi duzo dało to,ze sie poprostu....zakochała:-D
Zyła ciągła miłośćią,i to dało jej dużo blasku i zaczeła patrzec na siebie bardziej optymistycznie!

pielegniarka86
12 stycznia 2010
Ja za to jestem przeraźliwie chuda i wiele bym dała, żeby mieć więcej ciała. Jednak akceptuję siebie taką, jaką jestem i mankamenty w wyglądzie nadrabiam udwagą i pewnością siebie... i to działa :)Wydaje mi się, że Tobie koleżanko brakuje pewności siebie i stąd te negatywne opinie na swój temat. Każda kobieta ma jakieś wady, znam wiele grubych dziewczyn, które akceptują siebie jakimi są i to jest podstawa ;)

czarnulka1724
12 stycznia 2010
Kochana może w ogóle nie musisz schudnąć... Moja siostra waży 55kg a ma 170cm wzrostu, wogóle nic nie je i nie wiem jak jej to wytłumaczyć że niedługo w chorobe popadnie... Też uważa że waży za dużo...

(?)
12 stycznia 2010
.

Adka
13 stycznia 2010
Ja ma nie dowage,i wierz mi,ze cholernie mi z tym zle,ale niestety nic nie poradze na to:-(

czarnulka1724
13 stycznia 2010
Pan Bóg podzielił nas na mądrych i głupich a nie na grubych i chudych i tego się trzymajmy się. Bo wygląd zewnętrzny nie ma znaczenia.

Adka
13 stycznia 2010
Dusza jest wazniejsza! Patrzmy na jej zawartośc a nie na opakowanie:-)
Alexandro mam nadzieje,ze pokochasz swe cialo,wyszukasz w nim wiele zalet,nie patrz na wady:-)

alexandraa13
15 stycznia 2010
dziękuję wam. ;)).
postaram się.

Maery
18 stycznia 2010
czarnulka1724 to najfajniejsze zdanie jakie tu padło :D

amandaa
7 czerwca 2011
Dziewczyny świetne hasła :] Wiadomo, że dusza zawsze jest najważniejsza, a reszta jest zaledwie obwolutką. Jednak musimy pamiętać, że ludzkie ciało jest jak plastelina i możemy je dowolnie kształtować, trzeba tylko trochę samozaparcia i sensownie pomyślana dieta. Moja kumpela zrzuciła już 10kg, wkurzyła się w końcu wybrała dietę chyba Dukana albo dietę 36s, nie pamiętam dokładnie i zaczęła codziennie uprawiać nording walking. Co ją widzę to wygląda coraz piękniej. Trzeba się zmobilizować i zacząć działać. Nie robić nic dla ludzi dookoła tylko dla własnego zdrowia. Jak mawiał killer: "Twardym trzeba być, a nie mięntkim" :]