nawet jakbyś znalazła codziennie z godzinkę na spacer, to już by pomogło, brzuszki jak najbardziej, uzyskasz efekt płaskiego brzuszka, i tak jak wszędzie piszą, mówią- 5 posiłków dziennie, nie dużych. Na śniadanie żadne kefirki i jogurciki- nie są sycące, szybko po tym zgłodniejesz, rano można sobie pozwolić na więcej, bo i tak masz caaąły dzień na spalenie śniadanka :) jedz owoce, warzywa, ruszaj się i będzie Good. Ja mam ten sam kompleks, niby nie jestem gruba, a nie podobam się sobie... ale jestem zbyt leniwa, zeby ćwiczyć, czy choćby spacerować. W czerwcu się spięłam i się zastosowałam do tego co napisałam Tobie + codziennie po kilka godzin na rowerku po lasach itd. Ważyłam 60kg ( mam 172cm wzrostu) i schudłam do września 6kg.