Odważę się napisać pierwsza ;) Nie znam osobiście swojego szefa, ponieważ on siedzi w Warszawie a my jesteśmy z innego miasta. Pracuję w sklepie z ubraniami... Naszym sklepem i sąsiednimi miastami w których znajdują się nasze sklepy kieruje tzw koordynatorka (kierowniczka regionalna), która trzeba przyznać jest troszkę ostra...ale potrafi być też miła i da się z nią posmiać (czasem) ;)
Mam szefa i szefową - małżeństwo. Są ok, jak każdy miewają humory. Lubię ich, są w porządku wobec pracowników. Pamiętajcie, nie ma co narzekać: szanuj szefa swego, bo możesz mieć gorszego!
ja mam szefa mojego męża , ciężko bo sprawy z pracy przechodzą do domu i odwrotnie. ale jak już Deijaneira napisała "szanuj szefa swego, bo możesz mieć gorszego! ;)