Ale ponoć agencje wciągają kogoś do spania w jakiś barakach i zżerają 2-3 pensji. Albo jestem pod wpływem przesadzonych historii. Wszyscy zawsze jakoś przez znajomych załatwiają sobie tam robotę. Ewentualnie ktoś jest obrotny i sam radzi sobie w nowym kraju, mieście.
Uwaga! mężczyzna!