Rok temu skonczylam szkole. i jeszcze ro temu myślałam, że zwojuję świat. ale cóż z tego, że mam pecha co do pracy:( Przez cały rok zaliczyłam trzy prace. w pierwszej "tyrałam" jak wół (wytrzymałam 3miesiące), w drugiej było nawet ok, ale po 6miesiącach mojej pracy firma upadła, po miesiacu bezrobocia znalazłam super pracę (tak mi się wydawało)....cóż z tego, że praca super skoro odkąd tam pracuję (5 miesiecy) nie dostałam wypłaty w terminie:( Wszystko tłumaczą kryzysem:( jest wrzesień a ja nie dostałam lipcowej wypłaty;(((
Czuję sie okropnie:( wstydzę się przed rodziną, że nie potrafię znaleźć dobrej pracy:((( Jestem młoda, jeszcze mieszkam z rodzicami, moi koledzy z pracy którzy maja juz rodziny maja wieksze problemy bo nie maja z czego zaplacic rachunkow itp, ale mi brak kasy tez doskwiera:( obiecałam sobie odkładac pieniadze ale jak w tym wypadku?:(
Czy wy tez macie takkie problemy z pracą?