Strona główna > Grupy > Praca Nauka > STOP LIZUSOM!!!!
Praca Nauka
Wszystko co dotyczy pracy i szkoły.




STOP LIZUSOM!!!!

aniaa
5 września 2009
kazdy pracownik chce pokazac szefowi ze dobzre wykonuje swoja prace.pragnie tez zaskarbic sobei uznanie szefa,albowiem doskonale wie ze od tego jaka relacje nawiaze z szefem zalezy jego kariera w firmie.mozliwosci awansu,premie,itd..NIC WIEC DZIWNEGO ZE PRACOWNICY ROZNOMI SPOSOBAMI,probuja przypodobac sie szefowi..czesc pracownikow za wszelka cene pragnie sie PODLIZAC;..sie pzrelozonemu..i nie zwazajac na konsekwencje dtosuje rozne techniki...SCHLEBIANIA i nadskakiwania swojemu szefowi...
moje pytanie brzmi..jak sobei z nimi radzic....
z ambitnymi LIZUSAMI?
i czy ktos ma takie problemy w pracy w szkole?

agusiaczek
5 września 2009
Zazwyczaj ambitny lizus nie ma szacunku u szefa. Ktoś kto nam nadskakuje z każdej możliwej strony jest dla nas nikim tak naprawdę. Zdarzają się jednak szefowie tacy którzy awansują takie osoby. Nic nie zrobisz... możesz podogryzać takiej osobie od czasu do czasu, chociaż znająć życie niewiele to da. Najlepiej olać z góry na dół i robić swoje. Mądry szef to doceni.

aniaa
5 września 2009
agusiaczek to nie jest tak do konca jak piszesz,osoby ktore chca zaistniec w pracy "na sile"..z kazdej strony atakuja szefa-i on bidny..jest tak zdezorientowany ze saìm nie wie co sadzic...innych uwaza za obibokow-bo taki lizus...uznaja zasade"od zadan niewykonalnych w firmie jestem tylko ja"..jest to irytujace..zarowno w pracy jak w szkole..itd..pzdr.

agusiaczek
5 września 2009
Pracowałam kiedyś w pewnym sklepie na kasie, nasz szef to był kawał świni. Miał wokół siebie dwóch lizuzów... fakt, że chętnie z nimi "rozmawiał" na temat innych pracowników. Na szczęście mieliśmy żżytą grupę, która nieźle dawała w kość tym delikwentom... co dziwne, żadna z tych osób nie dostała awansu, za to dostały je te osoby, które najgorzej były traktowane przez szefa. W innej firmie szefowie wpros się nabijali z tych miłych, chętnych karierowiczów i dostawali najgorszą pracę. W obecnej pracy szefowa nie toleruje lizustwa... więc się nie spotkałam, żeby ktoś kto daje z siebie wszystko i bardzo chętnie byl szanowany w pracy. pozdro...

Ela
11 września 2009
Lizusy są wszędzie ;] ale raczej szefowie/czy nauczyciele nie biorą ich tak poważnie.