Sluchajcie od niedawna pracuje na pelen etat w nowym miejscu itd...czasem zdazaja mi sie bledy,jestem nowa wszystko nowe i przyzjaje sie do tego ze nie omylna nie jestem...zwlaszcza ze praca zwiazana jest z liczeniem i sprawdzaniem .
Jest jedna artystka...troche o niej wiem od ludzi ,jednak nie oceniam zanim nie poznam i dzis wlasnie pokazala co potrafi...Faktycznie ze byl moj blad jednak nie o to chodzi ze mi go wytknela...jeszcze lepiej bo przeciez lepiej jak ona znalazla niz kierowniczka...ale jak to zrobila.Jej sie chyba wydaje ze jesli jestem nowa to mozna po mnie jezdzic jak po lysej kobyle?
Wiec zawolala mnie slowami choc tu!!!! nie chcialybyscie widziec mojej miny, juz nawet nie o slowa chodzi tylko o ton,pokazala mi i dobra,nie gadalam potem z nia bo mialam juz nerwa zajelam sie swoja praca,a ta przylazla i sie mnie pyta ty sie na mnie obrazilas?ja mowie ze nie ,tylko nie zycze sobie zeby tak do mnie mowila, bo zawsze moze powiedziec podejdz prosze,czy choc na chwile.A ta mi mowi zawsze to moglabym pojsc do kierownika...juz mnie tak wkurzyla wiec jej mowi to idz,sluchajcie nie minelo 5 min i wola kierownika a jestem pewna ze bledu tam nie bylo normalnie mi swinie podlozyla wiec przyszedl kierownik ,powiedzialam ze moj blad moja pomylka ten mi tylko powiedzial zebym uwazala,ale czujecie to?sluchajcie mi rece i nogi i wszystko co moglo to opadlo.
Nie docenilam tupetu tej dziewczyny,ale ja poprostu nie umiem wlazic w dupe i nie bede,tylko ze czegos takiego sie poprostu nie spodziewalam.Dodam jeszcze ze wczesniej normalnie z nia rozmawialam ,pracuje w Uk a ona tez jest Polka.Moje pytanie ;jak mam teraz z nia pracowac?nie wiem czy sie sama zwonic? czy czekac az mnie zwolnia za bledy ktorych nie robie?strach z psycholem pracowac co robic?