Picie wody jest jak najbardziej wskazane i to w dużych ilościach, ponadto można zacząć od jednego dnia bez jedzonka, by przeczyścić organizm, można zjeść kilka suszonych śliwek i dużo , naprawdę dużo pić, może to też być herbatka, byle bez cukru i inne wszelkie ciepłe napary, łącznie z kawką, ale z tą bym nie przesadzała.
Następnie przerzucić się na produkty niskokaloryczne, chude mięso, kurczak, rybka, twarogi z chudego sera (ja czasem dodaje do sera jogurt light 0%, lub po prostu kupuję sobie gotowca typu Hochland z krojonymi warzywami, który jest niskokaloryczny), rzodkiewki, ogórki, pomidorki, jajeczka, brokuły, sok z pomidorów Jemy często i nie do syta, jedzenie nam nie ucieknie. :)
Unikamy za to, (no oczywiście oprócz cukru i wszelkich słodyczy) pieczywa, klusek, oraz czytamy etykiety produktów, które kupujemy. Jeżeli nie ma podanej zawartości poszczególnych wartości odżywczych - dla mnie odpada, jak jest powyżej 8-9% tłuszczu - odpada.
Po dwóch tygodniach diety schudłam prawie 5 kg. I się trzyma, wprawdzie nadal czytam etykiety i myślę, czy warto coś zjeść. Problemów z tyciem żadnych, no może dłużej robię zakupy. :)