Jak wasze brzuchy po świętach, bo mój jest jak balon i do tego twardy jak kamień.
..a w wakacje byłam jeszcze taka chuda:
..obżarłam się ponad moje możliwości
Po rodzinnym śniadaniu poczułam, że zamek zaczyna mi pękać, więc nie chciałam odchodzić od stołu by nikt nie zauważył gdy większość rodziny poszła na spacer ja zostałam razem z ciotkami i babciami. Każda z nich chciał bym zjadła każdego z jej ciast, a później jeszcze jedna kolejka i następna tak przez parę godzin, aż do obiadu kiedy cała rodzina wróciła. Nie pomagały żadne wytłumaczenia, nawet komplementować mnie zaczęły, żebym się nie obawiała, że przytyje bo idzie mi w dobre miejsca i nabieram prawdziwie kobiecej sylwetki. Tak zjadłam kilka talerzy z ciastem.
Byłam w szoku jak zobaczyłam swój brzuch:
pusty:
po obżarstwie:
