Hmmm...Jesteśmy 11 lat po ślubie i ciągle ogień. Może dlatego, że obydwoje lubimy ten sport :) Oto kilka rzeczy,które wiem,że "kręcą" : po prostu tak "od niechcenia" chodzę w bieliźnie po domu ,albo z dekoltem do pępka, niedopiętą bluzką jestem w zasięgu jego wzroku.Bywa,że w mini bez majtek siadam mu na kolanach i prowadzę jego rękę tam gdzie trzeba...Czasem gdy ntą godzinę siedzi przed kompem podchodzę od tyłu i pieszczę go językiem po szyi, za uszami, lekko przygryzam małżowinę uszną...Czasem gdzieś w przelocie poocieram się o niego lub pomasuję go w kroku.Poza tym zawsze wchodzę mu do łazienki jak się kąpie i widzi mimowolnie jak się rozbieram a potem DOKłADNIE myję - czasem nie zdążymy dojść do pokoju :D.Czasami po pracy wystarczy dłuuugi namiętny pocałunek z masażykiem we wrażliwych miejscach i akcja gotowa ;)
Z doświadczenia wiem, że facetów kręci jak się jest bezwstydną, konkretną i pomysłową ;)Pozdrawiam i życzę wielu odlotów :)))