Też tak na początku miałam,wogole zawsze sie boje uzyc slow " JESTEM SZCZESLIWA",ze je rozprosze,ze ono peknie jak bańka mydlana.Podziwiam takich ludzi,ktorzy otwarcie mowia o swoim szczesciu itd.
Mysle,ze jesli ten chlopak jest z Toba,i jest Ci z nim bardzo dobrze to nie ma sensu sie czegoś bać.korzystaj z zycia! A i moze nie wszystko wiecznie trwa,ale jednak sa takie chwile w zyciu,ze jednak szczesie jest przy nas przez cale zycie!
Rób wszystko tak,zeby bylo dobrze i przyjemnie,bo tak naprawde to my sami sobie szkodzimy:-(