Sytuacja jak z filmu kryminalnego,lepiej,żeby była wymyślona niż prawdziwa...Jeżeli jednak do tego doszło to ciekawi mnie co nastąpiło po gwałcie o którym napisałaś?Uciekłaś,czy razem z nim wysiadłaś z pociągu??Napisałaś,że uważałaś go za przyjaciela,więc to nie był jakiś "przygodny"kolega.Powiedziałaś jemu o konsekwencjach tego wydarzenia???Chyba powinnaś od tego zacząć,skoro uważałaś go za przyjaciela to nie jest chyba jakimś zbirem,który zrobi Ci krzywdę po trzeźwemu,zakładam,że po tej imprezie był pod wpływem alkoholu.Życzę Ci dużo spokoju i wszystkiego dobrego,powodzenia:)