Strona główna > Grupy > Ciąża > Zabobony ciążowe...
Ciąża
Czyli najciekawsze 9 miesięcy z życia kobiety




Zabobony ciążowe...

agusiaczek
21 września 2010
Żyjemy w XXI wieku, a nadal rozbrają mnie mity na temat ciąży np.
Jak ciężarna popatrzy przez dziurkę od klucza to dziecko będzie miało zeza.
W ciąży nie można się farbować, bo dziecko będzie rude.
Nie wolno patrzeć na owady, bo będzie brzydkie.
Jakie zabobony Wy kobitki jeszcze znacie?
I jak uważacie, czy to mity czy jest w nich trochę prawdy.

domcia120
21 września 2010
Ostatnio przyszła do salonu fryzjerskiego w którym pracuję kobieta w ciąży i chciała się zafarbować i obciąć no i wdałam się z nią w rozmowę na temat tych zabobonów i powiem wam szczerze że ona nawet nie wiedziała że kobieta w ciąży nie może się farbować czy obcinać włosów bo dziecko będzie rude !:D
Oczywiście , że znam parę mitów ale traktuję je z przymrużeniem oka :) wszystko w granicach rozsądku :p
Macie kobitki ciekwy artykuł o tym :p http://kobieta.wp.pl/gid,11074853,img,11074838,kat,79596,title,Nie-patrz-na-ksiezyc-bo-dziecko-bedzie-lyse,galeriazdjecie.html

(?)
21 września 2010
Aga...a skad to pytanie?Mam gratulowac????:D O polowie tych zabobonow to nawet nie wiedzialam:)te z owadami mnie rozwalilo:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

ja tam generalnie wierze w zabobony ,moj sie ze mnie smieje, a sam tez nie wyrzuca smieci po zachodzie slonca i takie tam inne dziwactwa:D w sny moje wierzy:)
Co do ciazy to u mnie sie jakos to nie sprawdzalo,normalnie pasemka robilam,generalnie mnie rozwalaja dziewczyny w ogrodniczkach,dresach z odrochami...kurde jakos tak niefajnie sie patrzy.Na szczescie coraz mniej takich okazow.
W ciazy mialam przeokrutna zgage,zarlam Reni jak cukierki ,niby dziecko bedzie mialo duzo wloskow,ja to sie balam ze bedzie owlosione jak malpa,nie prawda, moje dziecie ledwo co tam mialo klaczkow...Niby jak dziewczynka to w ciazy sie wyglada jak pasztet...bo zabiera urode,nieprawda w ciazy mialam lepsza cere niz przed:D
Zawsze sie zastanawialam jak to jest z tym jedzeniem na slodko i slono,sprawdza sie to ???

Ela
22 września 2010
Ja tylko kojarzę jeden zabobon ;] ale to po urodzeniu dziecka, że się zawiązuje czerwoną wstążkę.
Co do farbowania włosów w ciązy, słyszałam opinie z netu od lekarzy, że kobiety w ciąży nie powinny się farbować przynajmniej w 1 miesiącach, chodzi o szkodliwe substancje.

Nie wiem czy wiecie, ale tak naprawdę farbowanie jest bardzo niezdrowe i może powodować np. nowotwory.
Kiedyś ludzie nie chorowali na te paskudne choroby, tylko na jakieś proste /zazwyczaj dotyczyły braku higieny: malaria, ospa, dżuma; bądź takie na które nie było leków: astma, zapalenie płuc, itd./, teraz mamy więcej chemii w jedzeniu, kosmetykach, więc mamy inne współczesne choroby począwszy od nowotworów, białaczek,... potem takie jak niepłodność, aids a kończąc na chorobach psychicznych, depresji, itd.

Zapewne każdy kosmetyk jest niezdrowy, ale ostatnio jest coraz więcej farb bez amoniaku, więc sądzę, że jak już farbować w ciązy to "z głową" ;)

agusiaczek
22 września 2010
Nie jestem Martuś w ciąży, koleżanka jest i chciała się pofarbować i właśnie powaliła mnie taką wieścią. Kiedyś farby do włosów miały więcej substancji szkodliwych i silniejszych, obecnie są delikatniejsze i mniej inwazyjne.

Elu nie słyszałam jeszcze że niby farbowanie może powodować nowotwory :/ a jestem fryzjerką....
Odnośnie nowotworów to teraz wszystko je powoduje, jak przeczytałam kiedyś, że zielona sałata też jest rakotwórcza to przestałam patrzeć co jest zdrowe a co nie... a chemia jak wspomniałaś jest we wszystkim- a będzie jej jeszcze więcej patrząc na inne kraje UE.
Poza tym nasze życie się zmieniło- kiedyś jadali masło, smalec- co teraz jest nie zdrowe, ale kiedyś nie było samochodów, pralek, supermarketów, traktorów. Wszędzie się chodziło piechotą, pranie najczęściej się ręcznie robiło, zakupy czasem trwały 2 h, bo po każdą rzecz szło się do innego sklepu i z takimi siatami wracało się do domu obiad gotować. Więcej ruchu miał człowiek i radości. Moje dzieciństwo to zabawy całodniowe na świeżym powietrzu, gry i zabawy, a teraz jak widzę moją 10- letnią siostrę to mi jej szkoda. Bo dzieci nie umieją się bawić, a najlepsze zajęcie to komputer i TV.

SummerOblivion
23 września 2010
Ja słyszałam w sumie tylko jeden, że kobieta w ciązy nie może przez sitko przesiewać bo dziecko będzie miało piegi ;-)

SummerOblivion
23 września 2010
a co do wypowiedzi Agi i Eli... teraz chyba wszystko jest nie zdrowe albo będzie nie długo uznane za nie zdrowe. Jestem mlekoholiczką niby wydawało by się że dobrze bo zdrowe kości i etc. z kolei mama mowila ze pewnie przez mleko jestem za wysoka (wg niej) i ze ma hormony etc... doszło do tego że kupiła mi ksiązkę "mleko cichy morderca"

A co do dalszej wypowiedzi ze dzieci nie maja ruchu to tez sie nie mogę zgodzić. Przechodze koło placu zabaw koło mojego domu to zawsze tam pelno dzieci a przekrój wiekowy od 4 do 12. co wchodze do znajomej do domu i pytam gdzie malneńswa (ma ich czwóreczke :) to zawsze mówi że gdzieś tam biegają po podwórku ;) więc chyba jeszcze nie ejst tak źle ;)

Adka
27 września 2010
Ja tak zbytnio nie znam żadnych wypowiedzi...Tzn.jedno znam.Ze niby pierwsze dziecko jest zawsze podobne do ojca.
Szczerze?
Mnie sie zdaje,ze to prawda bo jak patrze na dzieci moich kolezanek to kazde z nich jest podobne do tatusia:-)
Chociaz wiadomo,ze sa przypadki ,ze nie zawsze tak jest.
A ogolnie staram sie nie wierzyc w nic.Bo slyszalam taka historie kobiety,ktora wierzyla,ze ,ze jak kot czarny przebiegnie przez ulice to stanie sie cos zlego.
I niby tak sie dzialo.Ale tylko dlatego,ze ona sobie wmawiała....I przez te wmawianie swoje stracila meza i dziecko.Bo zgineli w wypadku samochodowym,ona tez w nim uczestniczyla,I przezyla.A dlaczego doszło do wypadku?Bo jechali sobie prosta i spokojną droga,az w pewnym momencie na droge wzlazł czarny kot,i ta kobieta zaczela przerazająco krzyczec ,wtedy jej mąz nie wiedzial o chodzi i sie tak wystraszyl jej krzyku,ze wjechal w drzewo....
I co o tym myslec??? Kogo to wina? Kota? Czy glupie myslenie baby???
Owszem teraz ona zrozumiala swoj błąd,i jak widzi czarne koty to juz nie mysli,ze bedzie zle...I nie jest zle:-)

NeeTi
4 lutego 2012
Ja słyszałam że nie wolno nosić pasków bo dziecko moze sie udusic pepowina...
Albo ze jak sie poparzy w ciaży np. kropelką wody to w tym miejscu dziecko bedzie mialo myszke( znamie):P
I jeszcze pare ale juz nie pamietam:P nie przywiązuje do tego zbytnio uwagi;)