Ja miałam dwa razy :) Za pierwszym razem nie wiem kiedy mnie przecieli a za drugim to czułam tylko takie ghhhik :D jak byś dużymi nożyczkami przecieła kawałek materiału :) Ale nei ma się czego bać, te okolice są naturalnie znieczulone więc to nie boli, nawet zszycie zazwyczaj robią bez znieczulenia. Z tego co wiem nacięcie robi się tam gdzie zaczyna kobieta pękać :) Najgorsze z tego jest potem gojenie, jednak to mokre miejsce i trudne do wysuszenia więc goi się powoli... Polecam wtedy Tamtum rose, ja sobie rozpuszczałam w kubeczku 1/2 wody na jedną saszetkę, co jakiś czas szłam sobie to przemywać wacikami w tym roztworze, nakladałam papier toaletowy żeby było zawsze tam w miare sucho. Znieczula i odkaża.