Miałam to samo za drugim razem, tylko że w 13 tygodniu wykryto na USG. Myślę że masz ogromne szczęście bo zachodzisz w ciążę. Ten problem ma bardzo dużo kobiet, nasz organizm jest na tyle mądry że widząc zarodek który ma wady i może nie być zdrowy usuwa go, lub może macie konflikt krwi. Tak czy inaczej kochana to ja bym zaczęła jeść kwas foliowy, wywaliła używki, i codziennie przy winku szalała z mężem kończąc zabawę z nóżkami w górze :) Wierze że ci ciężko, ale myślę że w dzisiejszych czasach takie sytuacje trzeba traktować jako jedną z faz starania się o dziecko. Z doświadczenia powiem że się nie zapomina, ale jak już pojawi się ten maluch na świecie to już tak nie boli, po prostu duszyczka wolała poczekać :) Nie czekaj bo bardzo dużo tracisz :) Zacznijcie się starać, dbaj o siebie a jak na teście zobaczysz 2 kreski to idź do fajnego prywatnego lekarza i niech cię pilnuje, da dodatkowe hormony na wszelki wypadek i monitoruje ciążę. Ja za 3 razem bałam się każdej wizyty u lekarza aż do czasu kiedy czułam ruchy. Teraz mam dwa kajtki 2 latka i pół roczku, nie ma nic ważniejszego na świecie dla mnie :) Nigdy sobie nie wybaczysz jak się nie odważysz...