ja wszystkiego probowalam:)niekiedy sama sobie nie wierzylam, co wyprawiam:)wszystko szlo,nawet zabbobonom nie odpuscilam(zbieranie dydkow, zloto pozyczalam cuda na kiju:):):):)przez rok tak szalalam a potem, gdy przestalam tak intensywnie o tym myslec zaszlam w ciaze bez "cudownych "sposobow:):):)