Strona główna > Grupy > Ślub > Dlaczego On zaczął zwlekać?
Ślub
Ślub, wesele, poprawiny, przygotowania itp
Wszystko co dotyczy tej pięknej ceremonii.




Dlaczego On zaczął zwlekać?

pleasure
5 października 2008
Dwa miesiące temu dał mi do zrozumienia, że oświadczy mi się jak gdzieś wyjedziemy, bo w naszym mieście zrobić tego nie chce. Wcześniej mówił, że zaręczyny to kwestia paru dni i że to już blisko. Wyjechaliśmy w góry na 3 dni (dziś wróciliśmy) i co? Nic :-P Myślałam, że oświadczy mi się na jakimś szczycie góry ;-) a tu nic. Często rozmawiamy o naszej przyszłości, zaczynamy się budować.
Przez te parę miesięcy od pierwszej rozmowy o zaręczynach nie namawiałam go do tego, ani nie naciskałam...

agusiaczek
5 października 2008
Możę ma zamiar to zrobić w naj mniej oczekiwanym dla Ciebie momencie? Albo czeka na lepszą okazję...ja też czekam i świta mi, że może ta chwila będzie w nadchodzące Halloween- naszą cudowną rocznicę poznania...mam nadzieję, że się nie zawiodę.Pozdrawiam.

Ela
6 października 2008
własnie agusiaczek ma racje ;] on chce ciebie zaskoczyć ;) daj mu czas.

pleasure
6 października 2008
hehe... zobaczymy:)
Ciekawe co On planuje?! ;P

cruelintention
6 października 2008
jestem już po, dlatego mogę Was (chyba) uspokoić - oświadczyny, wbrew pozorom, są dla mężczyzn bardzo trudne, oni są słabsi psychicznie od nas ;) Bardzo przeżywają ten moment, nie wiedzą co powiedzieć, żeby wypadło szczerze, niebanalnie. Podświadomie boja się, że zostaną odrzuceni. Mój powiedział, że chce, żebym przyjęła pierścionek, ale odpowiedziała mu dopiero, jak będę pewna, że chcę spędzić z nim resztę życia. Oczywiście odpowiedziałam mu od razu ;) ale chłopisko tak się zestresowało, że byłam zła na tę tradycję ;) Wcześniej nie naciskałam, prawie o tym nie rozmawialiśmy. Wyjechał na miesiąc do stanów i tam "dojrzał". Wrócił z pierścionkiem. Niektórzy mają to do siebie, że im bardziej się naciska, tym oni się oddalają, czując się osaczeni. Tak więc kochane nic na siłę ;) niech wiedzą, że ta decyzja to wyłącznie ich inicjatywa. co innego, żeby im odrobinkę pomóc w podjęciu tej decyzji :)

pleasure
6 października 2008
Ja nie naciskam.
jak mu pomóc w podjęciu tej decyzji??:P

martuska
15 października 2008
ja od swojego faceta słowa "już niedługo się zaręczymy" słyszę od 1,5 roku! Brak mi już cierpliwości:( dodam ze jestesmy ze sobą prawie 4 lata. heh, naciskałam - nic się nie działo, nie naciskałam - również nic się nie działo!!:( brak mi sił... i naprawde nie wiem dlaczego zwleka.

pleasure
19 października 2008
ja mam tak samo. ale trwa to krócej.
Nie chcę, żeby było tak samo jak u Ciebie:(

amagata
27 października 2008
Zgadzam się z większością was w tej kwestii. Mężczyźni najwyraźniej czegoś się boją i chyba sami do końca nie potrafią powiedziec co to jest.
Z własnych obserwacji mogę powiedzieć, że naciskanie czy nie tu nic nie pomoże. Myślę ,że oni chcieliby podobnie jak my przeżyć tę piękną chwilę ale coś jest w nich co ich blokuje. Pewnie to strach i obawa przed odpowiedzialnością, którą nie wątpliwie na siebie biorą. Jedyne co nam zostaje to czekać... bo chyba jednak warto.

agusiaczek
2 listopada 2008
Nie zawiodłam się, moje przeczucia się sprawdziły....