konsekwencje sa dokladnie takie jak mowi przysiega, roznego rodzaju przysiegi sa po to by je dotrzymywac, inna sprawa jest to, ze by dotrzymac tej wlasnie przysiegi musi byc spelniony jeden warunek, milosc. Bez tego niestety nie da sie tej przysiegi dopelnic szczerze i z woli, bo czy pozostanie z kims bez milosc, a z przyzwyczajenia, strachu, ze wzgledu na dzieci jest uczciwe? Zycie nie sklada sie tylko z dobrych chwil, sa w niej takze i te zle i gdy nie ma prawdziwej, uczciwej milosci, a jest tylko przyzwyczajenie, wtedy bardzo trudno dochowac tej przysiegi i wielokrotnie jej nie dotrzymujemy, Druga sprawa jest tez mylenie milosci z tymczasowym zauroczeniem, badz wygasniecie milosci poprzez jej niepielegnowanie. Dla mnie osobiscie tej przysiegi nie powinno byc z tego wzgledu, ze ma ona dawac poczucie bezpieczenstwa i jest wyrazem bezgranicznej milosci, a tego niestety nie mozemy nigdy gwarantowac, bo roznie sie w zyciu ludziom uklada i niejednokrotnie przysiega ta jest kara, nie nagroda. Bo jak mozna wymagac dotrzymania tej przysiegi np od zony, ktora maz maltretuje fizycznie, czy psychicznie?