Strona główna > Grupy > Ślub > Wieczór panieński...
Ślub
Ślub, wesele, poprawiny, przygotowania itp
Wszystko co dotyczy tej pięknej ceremonii.




Wieczór panieński...

agusiaczek
10 lipca 2009
Za tydzień będę miała wieczór panieński, planujemy go zorganizować na działce przy ognisku. Znacie jakieś zabawy, które uatrakcyjnią ten wieczór? Jak wyglądały Wasze wieczory panieńskie??

(?)
10 lipca 2009
i ten klimat bedzie super :D najlapiej jakby dziewczyny zorganizowaly Tobie wieczor :D mnustwo niespodzian i smiechu co nie miara przy tym:Djakies testy na zone itd:D ile was tam bedzie?

agusiaczek
10 lipca 2009
7 moich naukochańszych babek...

(?)
10 lipca 2009
:)no to w 8 to juz bedzie super zabawa :) jestes pewna ze nic Tobie nie szykuja?zazwyczaj swiatkowa bierze to w swoje rece:D a reszta dorzuca pomysly:)a ty najlepiej zebys nie wiedziala co dokladnie sie szykuje;)wtedy jest naprawde wesolo;) kiedy ten najpiekniejszy dzien?

agusiaczek
11 lipca 2009
Za dwa tygodnie... a już jestem zmęczona... :-) Dobrze, że ślub bierze się raz w życiu( bynajmniej ja zamierzam).

Deijaneira
12 lipca 2009
Witam po długiej przerwie :)
Fajny pomysł - ja za ok. 2 miesiące będę miała panieński-dziewczyny stwierdziły, że wszystkim się zajmą ;)
Mi zostały 2 miesiące, a już mam dość. Przeraża mnie ostatni tydzień, a najbardziej zakupy... Nie ustaliłam jeszcze menu, zaproszenia dopiero wysłane-wszystko na "ostatnią chwilę"...

Ela
13 lipca 2009
;)) jest tyle fajnych rzeczy, które możecie na ten wieczór przygotować.
Przede wszystkim dobre jedzonko (zapewne grill) do tego bedzie pasować piwko ;] lub wino ;D
możesz zaszaleć ubrać coś zabawnego, twoje koleżanki także, jakieś gierki , zabawy- w takim dniu same się na głowe nasuwają, na pewno będziecie się super bawiły, oby tylko przyszły Pan Młody ;D nie przyszedł z kolegami (lubią tak robić hehe) bo to Tylko Twój wieczor bez facetów;D

agusiaczek
13 lipca 2009
Załatwiłam miejsce nad stawem, jest tam taki lokalik, gdzie można posiedzieć. Pogadałam z wlaścicielami i za drobną opłatą będziemy miały swój stolik, możliwość rozpalenia ogniska i potańczenia, gdyż wten czas obok będzie zabawa... Pomyslałam, że miło było by urządzić coś w stylu hawajskim, dziewczyny przyjęły, więc zamówiłam girlandy z kwiatów, a reszta ma wlożyć jakieś chusty na biodra i wpiąć we włosy kwiaty. Jedzenie i picie zaplanowałyśmy wspólnie i część rozrywkową planują dziewczyny... dla mnie to ma być niespodzianka. Aż się nie mogę doczekać. :)))

Deijaneira
13 lipca 2009
Super! Koniecznie daj znać jak się ten wieczór udał. Pozdrawiam :)

(?)
13 lipca 2009
ja tez:):):):)kurde sama sie ciesze:)hihi :) ja w ogole lubie knuc ,ustalac ugadywac sie:)a panienskie wieczory sa najlepsze;):):):):)koniecznie potem nam opowiedz:) :):)

(?)
13 lipca 2009
Deijaneira wlasnie a gdzies ty sie podziewala ???100 lat Cie nie czytalam;)pozdrowionka;)

Deijaneira
22 lipca 2009
Aj, dużo zajęć ostatnio. Cierpię na chroniczny brak czasu: przygotowania do ślubu, załatwianie różnych urzędowych spraw, no i awans, który wiąże się z nadgodzinami. Najczęściej padam na łóżko zaraz po przyjściu do domu...

agusiaczek
23 lipca 2009
Muszę przyznać że moje dziewczyny się spisaly na szóstki z plusem... Co prawda ognisko zmieniłysmy na grilla i siedziałyśmy pod namiotem, gdyż burza nam popsuła trochę zamierzenia. Dziewczyny przygotowały kilka atrakcji... pierwsza to pytania odnośnie znajomości m ojego przyszłego męża, po czym wręczyly mi półmetrowy dyplom za zdanie egzaminu małżeńskiego. Najciekawsze było to jak jedna trzymała mi z tyłu ręce, a druga trzymała banana polanego bitą śmietaną. Ja musiałam go zjeść, ten kto to przezył ten wie, że ciężko jest zjeść banana, kiedy masz ataki śmiechu. Trochę rozrywki było, bo obok naszego stoły odbywał się kawalerski ( nie mojego narzeczonego). Ktoś zamowił nam piosenkę, więc my w rewanżu zamówiłyśmy loda i poprosiłyśmy barmana, żeby z mikrofonem wręczył go panu młodemu. Przyszły pan młody pokarmił lodem wszystkie panny obecne przy naszym stoliku, a później w ramach kolejnego rewanżu dostałyśmy po lizaku. Było super !!!