Strona główna > Grupy > Ślub > On nie chce.. ślubu ;/
Ślub
Ślub, wesele, poprawiny, przygotowania itp
Wszystko co dotyczy tej pięknej ceremonii.




On nie chce.. ślubu ;/

Kamillla
3 lipca 2009
Nie wiem co mam zrobić, mój facet nie chce się ze mną ożenić, nawet o tym nie chce myśleć. Jestem z nim 5 lat, a on nadal nic. Mieszkamy od 4 lat ze sobą, jest nam dobrze ze sobą, jest miły, kochany,... ale chyba mu wygodnie tak żyć. Ufamy sobie bezgranicznie, jest wobec mnie w porządku i wiem, że nie tylko chcę, żeby był moim mężem, ale i ojcem naszych dzieci. Jednak mówiliśmy sobie, ze najpierw ślub potem maluchy. O zaręczynach też mogę tylko marzyć. Nie mam pojęcia już jak na niego wpłynąć.
Czas leci ja mam 26 a on 29, chciałabym urodzić przed 30-stką i wyjść za mąż, ale czuje że to się będzie ciągnęło...

marta7
4 lipca 2009
moj facet nie chcial sie chajtac, nie chcial dziecka i odmienilo mu sie po 5 latach?nie naciskalam bo samej nie bylo mi spieszno...porozmawiaj z nim powaznie czy nie chce w ogole ?czy teraz?co planuje na przyszle lata?sama mowisz ze mowicie najpierw slub potem maluchy...?rozmawialas z nim powaznie co dalej ?

agusiaczek
5 lipca 2009
Ja się czasem zastanawiam, czy ambicje większości kobiet to wyjść za mąż i mieć dzieci. Osobiście tego nie rozumiem... Jeżeli się kochacie i jest Was ze sobą dobrze to o co chodzi z tym ślubem? O komfort poczucia, że to na zawsze?
Wogóle rozmawiałaś z nim na ten temat... Może nie jest gotowy, może nie ma zamiaru się żenić? Jeżeli nie ma zamiaru to choćbys stanęła na rzęsach możesz zapomnieć że wpłyniesz na niego.

izunia3108
5 lipca 2009
Na początek bardzo szczera rozmowa. A jeśli facet powie że nie chce się z Tobą żenić to może skorzystaj z uroków bycia niezamężną? Zabaw trochę dając mu do myślenia. Może wtedy poczuje że chce być z Tobą w naprawdę ustabilizowanym, poważnym związku.

Maery
5 lipca 2009
A ja wam powiem 30 lat na dopiero planowanie to o 10 lat za późno. 5 lat związku to wystarczająco na deklaracje i poświęcenie związku, jeżeli czuje się inaczej to nie wiem czy to ma sens. A teraz założenie rodziny, czasami pierwsze dziecko rodzi się po 2-4 latach, nie zawsze udaje się to za pierwszym razem. To kiedy on chce mieć dzieci ? Jak będzie koło 40 ? Chodzić o lasce na wywiadówki ? Życie nam zleci bardzo szybko, czekając w nieskończoność możemy dużo stracić... a jak jutro umrę ?

Ela
6 lipca 2009
Dla kobiety ważna jest każda chwila, dokładnie jak Maery napisała czas leci a my się starzejemy. Im dłużej się zwleka tym trudniej potem zajść w ciąże. W ogóle wiecie, że dla naszego organizmy najlepszy wiek na rodzenie to 19-20 lat? ;]]

agusiaczek
6 lipca 2009
Słyszałam, że pierwsze dziecko najlepiej urodzić do 25... ja ma 27 i mi nie spieszno.

juliii
7 lipca 2009
porozmawiaj z nim szczerze:) moze dojdziecie do porozumienia...:)

domcia120
7 lipca 2009
może dla niego to jeszcze za wcześnie poczekaj jeszcze trochę ;)

marta7
8 lipca 2009
ja urodzilam jak mialam 26 i nie zaluje ze tak pozno:D ale prawda ,prawda duzo pracy przy tym bylo:D przez ponad rok sie staralismy.

domcia120
10 lipca 2009
a może nie powinnaś nalegać...Widzisz to jest różnie ...może on po prostu nie jest na to gotowy?

Maery
13 lipca 2009
domcia120 co Ty gadasz ? On za kolejne 5 lat nie będzie gotowy a stary. Oni nie maja po 20 lat żeby móc mówić że nie są na to jeszcze gotowi.

tilka
29 lipca 2009
faceci z natury to wolne ptaki cenia sobie niezaleznosc i wolnosc ale jak juz cos go zlapie za serce to koniec!Ale jesli za dlugo zwleka ze slubem to znaczy ze boi sie stracic tego co najbardziej ceni albo poprostu nie czuje ze to ta kobieta, aze boi sie byc sam to dalej z nia jest bo moze mu dobrze w lozku z nia albo poprostu z przyzwyczajenia lub z wygody.Przypadek Kamilli przypomnial mi zwiazek mojego szwagra!I znajac go osmielam sie tak pisac!Jesli sie zdecyduje to ..mhhh.nie wiem jak to nazwac...z litosci...bo nie chce skrzywdzic kobiety z ktora jest rowniez 5lat!!!!!!!Tak to byly jego argumenty.......