Strona główna > Grupy > Sprawy kobiece > NOWOTWOR PIERSI!jak duzo o nim wiemy...
Sprawy kobiece
Jestem kobietą.




NOWOTWOR PIERSI!jak duzo o nim wiemy i czy regularnie sie badamy?

(?)
21 kwietnia 2008
Jak duzo o nim wiemy?? Czy regularnie sie badamy??W Polsce notuje się prawie 10.000 nowych przypadków zachorowań rocznie. Oznacza to, że każdego roku na raka piersi zachoruje 30 kobiet na 100.000. Dużo to, czy mało??Umieralność na raka piersi rośnie w tempie 1,6% rocznie, a struktura zaawansowania klinicznego jest zła, a nawet fatalna. Rak piersi po prostu wykrywany jest zbyt późno. Za "przypadki wczesne" uznaje się zmiany o średnicy poniżej 0,5 cm. Tylko w 20% przypadków chorobę rozpoznaje się we wczesnym stadium zaawansowania. Wtedy szanse na wyleczenie są bardzo duze.Tylko czy w pore je zauwazymy i udamy sie do lekarza??

(?)
21 kwietnia 2008
Jeśli nie masz jeszcze 20 lat nie musisz badać swoich piersi.
Możesz jednak poczytać o samobadaniu i oswoić się z myślą, że będzie to jedna z najregularniej wykonywanych czynności w Twoim życiu.

Nie bój się - badaj się ! Poznaj siebie i swoje piersi !


Przypomnij sobie, jakie są i ile dla ciebie znaczą.
Zaufaj swoim dłonioniom!

Pamiętaj, że :

nie badasz się po to by wykryć guza , lecz aby upewnić się, że go nie ma

najlepiej badać się zawsze tydzień po menstruacji , a po menopauzie raz w miesiącu,

gdy zauważysz coś niepokojącego idź do lekarza, nie zwlekaj !

nie wyciągaj pochopnych wniosków - nie każdy guzek jest rakiem, ale każdy należy dać pod rozwagę lekarzowi

piersi trzeba tylko obserwować i kontrolować

mimo całej staranności i systematyczności nie czuj się zwolniona od okresowych kontroli piersi u lekarza - wizyta u ginekologa, internisty itp. jest dobrą okazją.

Lekarz też człowiek, jeśli sam nie zaproponuje badania , przypomnij mu.

(?)
21 kwietnia 2008
samokontrola, regularne wizyty w gabinecie ginekologicznym, po 30 badania USG, po 50 badania mammograficzne, uswiadamianie o koniecznosci samokontroli corek, siost, matek, nie tylko rak piersi zbiera zniwo, rak szyjki macicy rowniez

(?)
21 kwietnia 2008
Przyznam się,że nie interesuje się tym,może dlatego że nie cierpie lekarzy i z konieczności ich odwiedzam.Z dziećmi chodze często,mam uraze po wizytach w Prokocimiu.Właśnie jutro mam taką wizyte z córką i wiem że potem to odchoruje.Nie myśle o swoim zrowiu z własnego wyboru,do ginekologa ide jak siostra potrzebuje tabletek antykoncepcyjnych,daje w łape i dostaje co chce bez badań,a dla kogo to też nikogo nie in teresuje.

(?)
21 kwietnia 2008
Wiem,że takie podejście może kiedyś mnie dużo kosztować,ale nie potrafie się przełamać.

(?)
21 kwietnia 2008
widzisz Malgosiu wiekszosc z nas mysli sobie "ten problem mnie nie dotyczy" a potem okzauje sie ze spada na nas jak grom z jasnego nieba i wtedy zaczyna sie placz i walka o wlasne zycie,bo przeciez mamy dzieci,rodziny i tak naprawde mamy dla kogo zyc... ja przyznam sie badam piersi raz na jakisz czas sama ale nie robie tego regularnie,jesli chodzi o wizytu u ginekologa tez dawno nie bylam,ale pora wzasc sie za siebie i dla siebie!!!

(?)
21 kwietnia 2008
szperlam wczoraj w necie i tarfilam na Kyliie Minogue,i tak mnie natknelo do napisania na limetce o raku piersi....

(?)
21 kwietnia 2008
i badzo dobrze że cie natknęło bo przypomniałaś mi o wizycie u lekarza. Czas zacząć o siebie dbać. Szkoda życia

(?)
21 kwietnia 2008
Pewnego czasu chodziłam do nefrologa,już nawet miałam ustalony termin operaci.Nie wiem co się stało ale olałam wszystko,teraz tylko czekam kiedy ból wróci i nie będzie wyjścia.Żyje ze świaomością,że jestem chora i nie chce szukać kolejnych chorób,to ponad moje siły.Co mnie ma spotkać jest nie uniknione,a dać się kroić tylko w ostateczności się zgodze.Boje się lekarzy.

(?)
21 kwietnia 2008
malgosiu masz bardzo zle podejscie! ja tez tak kiedys myslalam mialam 17 lat pekla mi kosc nie poszlam do lekarza bo za malo bolalo;( za jakis czas okazalo sie ze tworza sie komorki nowotworowe i konieczna byla operacja,na cale szczescie bardzo wczesne stadium ale gdybym sobie jeszcze tak czekala dzis mialabym tylko jedna noge.....

(?)
21 kwietnia 2008
Ja nie mam raka tylko przewód moczowy przyklejony do nerki i to małam mieć operowane.

(?)
21 kwietnia 2008
pozatym co to za tekst Malgorzato ??"Co mnie ma spotkać jest nie uniknione" masz dzieci masz dla kogo zyc!!! niestety najczesciej jest tak ze umieramy na wlasne zyczenie i to jest w tym wszystim najsmutniejsze:((

(?)
21 kwietnia 2008
nie ma znaczenia co masz chorego tylko to jak do tego podchodzisz!!!!

(?)
21 kwietnia 2008
Wiem,że to złe podejście,ale ja naprawde mam dość lekarzy,mam jednego co mi zawsze za frko wszystko wypisze bo się boi żebym mu koło du..y nie narobiła.

(?)
21 kwietnia 2008
Rozsądnie,co mnie nie zabije to mnie wzmocni.Nospa forte działa w extremalnych przypadkach.Uważam się za okaz zdrowia i żyje z taką świadomością,nie dam sobie wmówić żanej choroby,80% chorób jest przez nas samych i naszą słabą psychike.Jestem zdrowa i nie będe chora.

(?)
21 kwietnia 2008
ja tez nie lubie lekarzy i lazenia po przychodniach ale niestety czasem trzeba!!!!

(?)
21 kwietnia 2008
tylko ze czasem dobre myslenie nie wystarcza,owszem jest bardzo wazne w chorobie bo pacjent ktory sie nie poddaje ,ma wole walki, szybciej wraca do zdrowia niz ten ktory sie juz poddal! ale to nie znaczy ze jak bedziesz myslec ze nic Ci nie bedzie to nie zachorujesz !! badania profilaktyczne sa wazne!! badasz sie nie po to zeby wykryc chorobe ale upewnic sie ze jej nie ma!!

(?)
21 kwietnia 2008
niestety malgosiu nowotwor zbyt pozno wykryty nie wzmacnia, a zabija i to zabija wlasnie tych, ktorzy wychodza z zalozenia, ze profilaktyka jest nikomu niepotrzebna, bo po co mam wiedziec, czy wszystko jest ok, to zadne wmawianie sobie choroby, to tylko dbalosc o siebie i swoje zdrowie, ktore ma nam dlugo sluzyc, niestety ale wiele kobiet ma wlasnie takie pdejscie, lepiej nie wiedziec, tylko jak sie dowiaduja z reguly jest juz za pozno, pozniej tylko bol, strach, niepewnosc, a po co?

(?)
21 kwietnia 2008
CO TO JEST NOWOTWOR?
Człowiek składa się z komórek, komórki o podobnej funkcji i budowie tworzą tkanki z tkanek zbudowane są poszczególne narządy człowieka. Komórki naszego ciała mają nie tylko od początku zaprogramowaną funkcje, ale także okres życia. Komórki nerwowe (Np. tworzące mózg) powstają w okresie rozwoju człowieka i wytworzone w tym okresie muszą mu starczyć do końca życia. Jeżeli w trakcie życia dorosłego człowieka komórka nerwowa ulegnie zniszczeniu w procesie starzenia się lub np. po urazie w jej miejsce nie powstaje nowa komórka nerwowa jest jedynie szansa, że jej funkcje przejmą sąsiednie komórki. (stąd regeneracja funkcji mózgu po udarze). Komórki szpiku kostnego, z których powstają składniki morfotyczne krwi (krwinki) dzielą się w ściśle określonych cyklach wielokrotnie w okresie życia człowieka. Czas życia krwinki czerwonej to około 90 dni, po tym okresie krwinka obumiera i jest usuwana z krwi, a w jej miejsce powstaje w szpiku kostnym nowa krwinka. Szczególną rolę w ludzkim ciele odgrywa tkanka nabłonkowa. Tworząc skórę i błonę śluzową, oddziela ona wnętrze naszego organizmu od środowiska zewnętrznego, stanowi także podstawowy budulec gruczołów (organów wydzielających różnorodne substancje np. hormony, enzymy, mleko, śluz itp.). Przez całe nasze życie komórki tkanki nabłonkowej tworzą się i giną. Szybkość tego cyklu zależy od wielu czynników jednak wszystko to jest ściśle zaprogramowane, gdy ginie jedna komórka w jej miejsce tworzy się nowa.

Jak powstaje nowotwór? Wyobraźmy sobie, że komórka zaczyna się dzielić w szybszym tempie niż to wynika z aktualnych potrzeb organizmu lub nie umiera we właściwym dla siebie czasie. Z takich nieprawidłowych komórek mogą powstać kolejne komórki o podobnej właściwości jak komórka macierzysta. W takim mechanizmie w jakimś miejscu organizmu może rozwinąć się twór będący wynikiem nadmiernego wzrostu liczby komórek i to jest właśnie nowotwór .

(?)
21 kwietnia 2008
Ja to rozumiem i Was w pełni popieram,bo właśnie jutro mam oddać krew dla syna kuzynki mojego męża,który ma białaczke.Leży na oddziale w Prokocimiu{szpital uniwersytecki dziecięcy w Krakowie}jest już po którejś chemi.Jak można to wytłumaczyć,skoro jego babcia jest pielęgniarka,on był ciągle badany i nagle się okazuje że ma białaczkę a na dodatek rak zaczą atakować inne nażądy.