Strona główna > Grupy > Sprawy kobiece > Zawiedziona po wizycie u ginekolożki...
Sprawy kobiece
Jestem kobietą.




Zawiedziona po wizycie u ginekolożki...

czarnulka1724
12 marca 2008
Wiecie co? Byłam dziś u swojej gin (państwowo a nie prywatnie) i powiedziałam jej że chciałbym jakieś badania odnośnie tabletek... a ona powiedziała mi że to nie jest potrzebne i że jakby zaczęło sie coś dziać to wtedy... i zapytałam czy tabletki anty mogą spowodować bezpłodność to powiedziała że nie bo żadne badania tego nie potwierdziły i że przyczyną bezpłodności mogą być jakieś choroby wrodzone albo nie leczone - takie o których nie wiemy... a że tabletki anty bezpłodności nie powodują... no i znowu bez żadnych badań dała mi recepte na 3 opakowania novynette... co o tym myśleć?

(?)
12 marca 2008
Ma rację tabletki nie powodują bezpłodności.Znam przypadek że lekaż leczył bezpłodność własnie tabletkami :) też mi się to wydawało dziwne ale tak robił :) jesli tak ci mówi lekarka to tak napewno jest. na badania przepuszczam że wysłałaby cię dopiero jakbyś sie starała zajść w ciąże i nie mogła :)

(?)
12 marca 2008
Przez lata ja,moja mama i babcia chodziłyśmy do takiego starutkiego gienka.Wszystkie w tych sprawach byłyśmy idealnie zdrowe-tak nas świetnie prowadził.Jak po 2 porodach chciałam zacząć brać tabletki pozwolił mi dopiero po serii badań (morfologia,mocz,ob,krzepliwość,próby wątrobowe i jeszcze mnóstwo innych).Potem kazał mi się co pół roku stawiać na badania- już nie takie obszerne,ale podstawowe.Dopóki on żył było ok.Potem trafiłam do "sławy",która stwierdziła,to samo,co Twoja lekarka...Nie mam czasu szukać naprawdę dobrego lekarza,nie mam też skąd zasięgnąć porady odnośnie trafnego wyboru lekarza.Sama czytam jakie tabletki najmniej obciążają organizm,sama decyduję jakie chcę tabletki i takie mi przepisuje. Kiedy proszę o skierowanie na badania,bo mam kłopoty z wątrobą,ponadto pomimo dobranej przez dietetyka diety i bardzo aktywnego trybu życia nie mogę schudnąć to ów "sława" twierdzi,że nie ma to nic wspólnego i w ogóle powinnam nic nie jeść.Mój "stary" ś.p. lekarz mówił mi,że jeżeli chce się mieć dzieci,to potrzeba robić co 3 m-ce przerwe na miesiąc,aby jajniki mogły powrócić do swojego normalnego trybu pracy,inaczej może być problem z zajściem w ciążę.Mój obecny lekarz 3 rok bez przerwy przepisuje mi tabletki...Nie buntuję się,ponieważ mam już dzieci i więcej nie planuję...

(?)
12 marca 2008
Madzioreczek masz całkowitą racje.Ja przed braniem tabletek tez robiłam badania.Przepisała mi je ale na własną odpowiedzialność bo szkodziły na moje chore nerki.Teraz już nie biore.Po tabletkach też tyłam odstawiłam przestałam,ale utyłam bo zaszłam w 2 ciąże zaplanowaną.

(?)
12 marca 2008
oj niecierpliwcu idz do drugiego :) wypytaj poczta pantoflowa o dobrego ginekologa i do niego sie udaj, bo chyba juz wiesz, ze sa lekarze i konowaly to tak jak z ludzmi i parapetami :)

(?)
13 marca 2008
Czarnulka tak z lekarzami jest!! Żeby dostać skierowanie trzeba nakłamac i to zdrowo. Poczytaj cos na temat zaburzenia hormonalnego. Np, że masz uderzenia gorąca, zawroty głowy, i że jak łykasz tab. to ci sie na wymioty zbiera :). Albo jak radzi Wredota idź do innego gin, lub spróbuj u rodzinnego, oni tez zlecaja takie badania.

czarnulka1724
13 marca 2008
ale u mnie właśnie nie ma zczego wybierać tych gin... i nie wiem co już mam robić... ale to coś nie tego jak badań nie chce na nic robić... nawet na usg piersi nie skierowała bo szpitral nie ma jakiegoś kontraktu czy czegoś...

(?)
13 marca 2008
po te badania które ci piasłam wcale nie musisz prosić gina,mozesz iść do swojego rodzinnego.

czarnulka1724
13 marca 2008
zapytam go :) dzięki ci wielkie