Strona główna > Grupy > Sprawy kobiece > Ech.. :(
Sprawy kobiece
Jestem kobietą.




Ech.. :(

Madziula44
13 lipca 2011
Mam problem:( nigdy mi się nic takiego nie zdarzyło wcześniej. 9 lipca miałam dostać okres. Wczoraj tak ok. 16.00 miałam plany na bieliznie i do końca dnia miałam jakby okres. Dzisiaj rano jak się obudziłam nie miałam nic. podpaska była czysta :( okresy zawsze mam nieregularne :( ale teraz naprawde sie boję. :( czy wy też takie coś miewacie.? :( pomóżcie. ;(

smerfetka710
13 lipca 2011
Ja też mam takie coś,ze dostaje okres,przez noc nie ma nic,pozniej wieczorem znowu zaczyna lecieć...Trudno przewidzieć okres..Jesli jesteś w 100% pewna,że nie bedziesz matką,to z okresem rożnie bywa...A okres ma prawo sie spozniać...

Madziula44
13 lipca 2011
Z chłopakiem się nigdy nie kochałam ale czasami się bawimy ale uważamy. :(

smerfetka710
13 lipca 2011
Zabawa a sex,to zupełnie inna bajka,przez zabawe nie ma prawa się nic stać,zeby kobieta mogła zajsc w ciaże,musi sie odbyć stosunek pełny,tzn partner musi skonczyć w pochwie...Wiec zapewne jesteś młodą dziewczyną dopiero zaczynasz zyćie,uczenie sie wszytskiego,wieć narazie bez obaw...jesli nie zrobicie niczego głupiego,np sex bez zabezpieczeń to nic sie nie stanie...a okres może dopiero ci się reguluje...

Madziula44
14 lipca 2011
To tak wygląda. :( Okres mam za dnia a w nocy nic :(

hani87
13 sierpnia 2011
Konieczna wizyta u ginekologa
A wtedy będzie wszystko jasne :)
Możliwe że przepiszę Ci tabletki na regulacje cyklu ale to nic złego sama takie biorę ;P
A dodatkowym atutem jest to, że niektóre z nich są też antykoncepcyjne :)

littlesun
19 sierpnia 2011
Też myślę, że warto wybrać się do ginekologa tak na wszelki wypadek. Na uregulowanie może zalecić Ci costagnus, są to tabletki ziołowe, lub jeśli to nie pomoże to jakieś pigułki hormonalne. Mnie super wyregulował się okres po sylvie20, niestety te ziołowe nie pomagały.

kurzamelodia
30 sierpnia 2011
Ja też miałam takie zawirowania w cyklach menstruacyjnych. Zdarzało się, że okres miałam 3 dni, a cykl trwał 32 dni, a zdarzało się również, że okres trwał nawet 13-14 dni, a cykl wynosił bagatela 50 dni :/
Właśnie ginekolog przepisał mi na uregulowanie yaz, ale, że są drogie, to przeskoczyłam na sylvie, które sobie bardzo, ale to bardzo chwalę, a obecnie biorę madinette :)