Ja też miałam takie zawirowania w cyklach menstruacyjnych. Zdarzało się, że okres miałam 3 dni, a cykl trwał 32 dni, a zdarzało się również, że okres trwał nawet 13-14 dni, a cykl wynosił bagatela 50 dni :/
Właśnie ginekolog przepisał mi na uregulowanie yaz, ale, że są drogie, to przeskoczyłam na sylvie, które sobie bardzo, ale to bardzo chwalę, a obecnie biorę madinette :)