Oj dziewczyno, samo niedawno mialam sytuacje moze nie zupelnie podobna... ale tez z byla i dzieckiem w tle.... tyle ze u mnie to było tak, ze zaczelam sie z nim spotykac, i sie okazało po 3 tygodniach, ze jego byla jest z nim w ciazy( byli ze soba kilka lat i sie rozstali), my sie rozstalismy, pozniej sie okazało, ze poronila... on chcial wrocic... ale wiesz jak to jest, taki megaaa szok i ...juz nic nie jest takie jak bylo... Nie wrocilam do niego, ochłonelam, przyzwyczailam sie do mysli, ze bedzie mial dziecko i nie bedzemy razem i... juz nie chcialam tego zmieniac. Wedlug mnie to powinnas dac sobie z nim spokoj.. wiem, ze to nie latwe, bardzo CIe rozumiem, w dniu, gdy sie dowiedzialam o tej ciazy, swiat mi sie zawalił... ale jak widac teraz zyje dalej.. bez niego i wcale nie jest mi zle... Wprost przeciwnie, bo nic nie dzieje sie przypadkiem, dlatego powinnas przemyslec czy na wart tkwic w czyms co nas meczy, "wyciaga" cala nasza energie... Tez wydawało mi sie ze go kocham... a teraz wiem, ze to nie bylo to, owszem podobal mi sie, ale to chyba sie tylko do tego sprowadzało...