Strona główna > Grupy > Zazdrość > Inna?
Zazdrość
:)




Inna?

AsIa1230
9 września 2011
Czesc Limetki.
Moj problem polega na tym ze chyba jestem chorobliwie zazdrosna... Tylko pytanie czy słusznie. Opowiem wam moja historie.

Wiec tak poznałam mojego faceta 5 miesiecy temu... Jezeli mozna powiedziec ze poznałam znamy sie od dziecka tylko kontakt sie nam urwal i sie tak złozyło ze na pewnym portalu społecznosciowym zagadał do mnie i zorientowalismy sie po kilku dniach ze on to on a ja to ja :D
No i spotkalismy sie pogadalismy itp Po jakims tygodniu zaczelismy byc razem ... Tylko ze jego sytuacja jest skomplikowana jest starszy odemnie o 7 lat i ma dziecko... a cały problem lezy w tym ze on ciagle pisze do tej swojej byłej do tej co ma z nia dziecko ze ja kocha itp... Ale całe sedno sprawy lezy w tym ze pisze do niej i do paru innych dziewczyn. Jak przychodzi z pracy telefon trzyma cały czas przy sobie, kasuje wiadomosci i połaczenia ... NIe wiem co o tym wszystkim myslec,... Kocham go i nie chce go stracic... ale takie sytuacje ciagle sie powtarzaja... POMOCY :(

ona1999
9 września 2011
Oj dziewczyno, samo niedawno mialam sytuacje moze nie zupelnie podobna... ale tez z byla i dzieckiem w tle.... tyle ze u mnie to było tak, ze zaczelam sie z nim spotykac, i sie okazało po 3 tygodniach, ze jego byla jest z nim w ciazy( byli ze soba kilka lat i sie rozstali), my sie rozstalismy, pozniej sie okazało, ze poronila... on chcial wrocic... ale wiesz jak to jest, taki megaaa szok i ...juz nic nie jest takie jak bylo... Nie wrocilam do niego, ochłonelam, przyzwyczailam sie do mysli, ze bedzie mial dziecko i nie bedzemy razem i... juz nie chcialam tego zmieniac. Wedlug mnie to powinnas dac sobie z nim spokoj.. wiem, ze to nie latwe, bardzo CIe rozumiem, w dniu, gdy sie dowiedzialam o tej ciazy, swiat mi sie zawalił... ale jak widac teraz zyje dalej.. bez niego i wcale nie jest mi zle... Wprost przeciwnie, bo nic nie dzieje sie przypadkiem, dlatego powinnas przemyslec czy na wart tkwic w czyms co nas meczy, "wyciaga" cala nasza energie... Tez wydawało mi sie ze go kocham... a teraz wiem, ze to nie bylo to, owszem podobal mi sie, ale to chyba sie tylko do tego sprowadzało...

ona1999
9 września 2011
Tym bardziej, ze jak piszesz flirtuje z innymi dziewczynami, pisze z była, twierdzi ze ja kocha.... Łaczy ich dziecko, a to zawwsze zbliza ludzi, czy tego chca czy nie... On nie jest Ciebie wart dziewczyno.... oszukuje CIe!! Sama zastanawialam sie, jakby wygladalo, moje zycie gdyby byla ..."mojego bylego " jednak urodzial to dziecko i powiedzmy, ze on by byl ze mna.....Szczerze? Chyba, bym tego nie wytrzymala, bylabym zazdrosna o nia, o to dziecko, o to, ze spedza z nimi czas... poza tym nie wiadomo, poza tym moglby mnie z nia zradzac w tym czasie, skoro byli ze soba tak blisko.. to napewno nadal by go pociagala...

agusiaczek
9 września 2011
Ona1999 ma rację, daj sobie z nim spokój. Ja bym się zastanowiła, dlaczego On z nią nie jest, bo skoro wypisuje że Ją kocha to wygląda tak, jakby chciał do niej wrócić. Może dziewczyna otworzyła oczy na Jego domniemane znajomości i dała sobie z nim spokój.

AsIa1230
9 września 2011
Nie tylko on ma dziecko ale i ja tez... Skomplikowany zwiazek. Ja mam dziecko i zaniedługo biore rozwód ... Pewnego razu on opowiadał mi jak to bylo z jego byla ta co ma dziecko. Mowil mi ze ona go zdradzila i ze ja nakryl... Potem okazało sie ze to nie wina jej tylko jego bo ona go wcale nie zdradzila tylko on przychodzil do domu awanturowal sie pod wplywem alkoholu i ja bil... Sama juz nie wiem komu wierzyc.... Musze z nim powaznie porozmawiac bo ciagle mnie oklamuje. Ale to nie jest takie proste moje corka mowi do niego tata przyzwyczaiła sie do niego ja tez od niego dostaje wpsarcie... Nie wiem czy tak swietnie udaje ze mu na mnie zalezy i ze kocha czy naprawde tak jest... Trudno sie rozstac z kims kto zastepuje ojca mojemu dziecko a mi daje wsparcie w trudnych chwilach... Ale jak tak dalej bedzie to :(:(:(:(

agusiaczek
9 września 2011
To rzeczywiście skomplikowany związek. Co ciekawe widzę że są dwie wersje o rozstaniu.. jak zwykle każda strona obwinia drugą. W każdej może być trochę prawdy. Musisz z nim porozmawiać i postawić jasno czego od niego oczekujesz, może to coś da. Jeżeli nie to staniesz przed trudnym wyborem- co jest dla Ciebie lepsze, bycie z kimś kto Cię oszukuje ale jest dobrym tatą dla Twojego dziecka czy rozstanie i uwolnienie się od pytań czy mu naprawdę zależy czy jest z Tobą dla wygodnictwa. Tą decyzję będziesz musiała podjąć sama. W każdym bądź razie życzę powodzenia.