hmmm... ciezko powiedziec, czy przesadzilas, czy nie. Zeby miec pelny obraz sytuacji nalezy wysluchac obu stron, probowac postawic sie w sytuacji obu osob. Bo to, ze Ty tak ta sytuacje odebralas, nie znaczy jeszcze, ze tak NAPRAWDE bylo. I nie mam tu na mysli, ze klamiesz, ani troche! Po prostu sama jestem kobieta i wiem jak kobiety w takich sytuacjach reaguja. My po prostu zawsze przesadzamy.
Gdyby mi sie takie cos przydarzylo, postapilabym dokladnie tak jak Ty! Co nie znaczy, ze byloby to dobre ;) Ahhh... kobiety ;)