Chcesz wiedzieć jak masz go odbierać... No to może czas spotkać się realu i porozmawiać. Powiedzieć co czujesz i pogadać otwarcie. Myślę, że nikt nie jest w stanie w 100% odpowiedzieć Ci na pytanie co mu siedzi w głowie. Tylko on sam.
Możesz też dać się ponieść i jednak się przeprowadzić - zacząć nową szkołę, nowe życie, ale błagam, nie rób tego ze względu na faceta! Już ktoś tutaj pisał, że skończył w mieście którego nie lubi. Też kiedyś miałam taką opcję - wybór studiów. Dwa miejsca: 1 - moje wielkie marzenie, 2 - miejsce gdzie mieszkał mój facet. Wybrałam 1. W końcu się rozstaliśmy. Nie wiem czy byłoby inaczej, gdybym wybrała 2. Ale pewne jest, że gdybym wybrała 2 a i tak byśmy się rozstali, zawsze żałowałabym tej decyzji. A tak cieszę się z tego wyboru, bo doprowadził mnie tam gdzie jestem:) Znajdź sobie taką szkołę jaka Ci odpowiada a później zajmij się resztą:)