Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > dylemat.....
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




dylemat.....

deidri
3 stycznia 2009
opowiem wam w skrocie swoja historie ani krotka ani dluga zwyczajna, ale nie dla mnie...... Jakis czas temu poznalam bardzo fajnego chlopaka tomka od razu przypadlismy sobie do gustu ale nie z powodu podobienstw a roznic o dziwo. lecz jak to juz w zyciu bywa musial wyjechac na 2 miesiace do Belgii do pracy akurat w momencie gdy nasz zwiazek dopiero sie rozpoczal, to byl zly moment.... wtedy w pracy dostalam nowego pomocnika mariusza.. wesoly sympatyczny chlopak -kolega z pracy. JEDNAK Z UPLYWEM CZASU CORA BAdziej sie do siebie zblizalismy az w koncu mozna powiedziec ze jesesmy para a Tomek wrocil z Belgii. i teraz ktorego mam wybrac?? Mariusza kocham jak szalona jednak ma on nie ciekawa preszlosc siedial w wiezieniu za pobicie i tearz tez ma miec sprawe w sadzie nie azkceptuje go cala moja rodzina wola zdecydowanie Tomka ale ja go nie kocham.... co wybrac milosc czy rodzine??

zakochana
3 stycznia 2009
W twojej sytuacji wybrała bym rodzinę .
Pózniej byś mogła żałować swojego wyboru czyli ,,Mariusza''

Deijaneira
3 stycznia 2009
Ja nie potrafiłabym być z kimś, kogo nie kocham. Byłabym nieszczęśliwa, a druga "połówka" takie rzeczy wyczuwa... Proponuję szczerą rozmowę z Tomkiem, nie możesz go oszukiwać, to nie w porządku. Co do Mariusza - każdy popełnia błędy, trzeba dać człowiekowi szansę. Walcz o miłość...

agusiaczek
3 stycznia 2009
Zgadzam się z Deijaneirą, każdy uczy się na błędach, ważne jest uczucie i to jak Cię ukochany traktuje. A rodzina jeśli Cię kocha, kiedyś zaakceptuje Twój wybór. Pamiętaj, że to Ty masz być szczęśliwa w życiu.

(?)
3 stycznia 2009
Jesli chcesz byc szczesliwa to idz za glosem serducha a rodzina, nawet jak bedzie poczatkowo przeciw, z czasem to tez moze ulec zmianie, zwlaszcza gdy beda widziec Ciebie szczesliwa:)I tak jak mowia dziewczyny, to ze popelnil blad, czy pare bledow nie znaczy ze nie zasluguje na szanse...to Ty z nim bedziesz zyc wiec jesli go naprawde kochasz nic nie powinno Wam stanac na przszkodzie:)

SummerOblivion
4 stycznia 2009
Jeżeli Mariusz się zmienił i wie jaki błąd popełnił to wybierz go :) Miłość jest najważniejsza!! Rodzina później zrozumie i go napewno zaakceptuje ;) Jeżeli nie zmienił podejscia do swojej przeszłości to nie wybieraj żadnego. Nie możesz tworzyć związku bez miłości. Zranisz siebie i drugą osobę.

deidri
4 stycznia 2009
dziekuje a rady ale co do mariusza hmmm niedlugo ma miec kolejna sprawe w sadzie i tego sie boje ze nadal bedzie placil za bledy a ja zostane sama.... a w swieta moj brat poiwedzial mi prosto w oczy ze jesli z nim bede to juz nie bede jego siostra to bylo naprawde przykre. mariusz gdy jest ze mna jest poprostu idealnym facetem nie pije nawet gdy ktos go zaczepia nie reaguje co wczesniej bylo nie do pomyslenia kazdy z jego znajomych mowi ze sie zmienil ale moi bliscy tego nie dostrzegaja i wciaz powtarzaja ze ludzie az tak sie nie zmieniaja.. aha i przepraszam za wszelkie bledy w moich wypowiedziach ale gdy to pisze trzesa mi sie rece i lzy naplywaja do oczu wiec przepraszam

malastka
4 stycznia 2009
Podobno jak nie wiadomo,co robic,to najlepiej nie robic nic...Musisz zdystansowac sie do obu i starac sie spokojnie rozwazyc sytuacje.Ja tez uwazam,ze ludzie tak drastycznie sie nie zmieniaja...Mariusz teraz mocno sie stara zeby Cie zdobyc...Potem wroca jego stare nawyki...Tomka nie kochasz,to nie ran go...Zycze Ci duzo spokoju i rozwagi,a zycie samo przyniesie rozwiazanie.Zobaczysz.Trzymaj sie!

aneczkak
7 stycznia 2009
Deidri - ludzie momentalnie się nie zmieniają ale czasami ich czyny nie świadczą o nich samych. Może miał ciężki okres lub brakowało mu czegoś i rekompensował to agresją - znam takie sytuacje i nie są one niezwykłe (chociażby mąż mojej koleżanki - miał zwolnienie z więzienia na czas matur za pobicie a teraz jest wzorowym mężem). Ale czy tak samo jest też w tym przypadku to nikt Ci tego nie powie.
Problem dwóch mężczyzn i jednej kobiety jest stary jak świat i był tematem tysiąca baśni, mitów i historii - na pewno jakbyś poszukała to byś znalazła wiele takich które odnoszą się dokładnie do Twojej sytuacji (kojarzę w tej chwili 3 filmy i min 4 baśnie opowiadające dokładnie opisywaną przez Ciebie sytuacje - i to bez większego ruszania mózgiem).

Pojawia się jeszcze jedno bardzo ważne pytanie - jak się zachowuje Tomek. Rozstaliście się na ok 2 miesiące i nie znacie się tak bardzo. Skąd wiesz czy jeśli rzucisz Mariusza dla niego to on nadal będzie Ciebie chciał? Może się zmienił. Może gdy ochłoną nie mając Cię przy boku stwierdził że też już nie czuje nic do Ciebie (Przecież ty przestałaś go kochać więc niby czemu i on miałby tego nie zrobić?) Może chce być z Tobą z czystego poczucia obowiązku że skoro wyjechał zostawiając Cię to po powrocie ma się Tobą zaopiekować?
Ja bym osobiście spróbowała do tego podejść na spokojnie (ale ja mało romantyczna jestem i miłosne szały są mi obce). Zrobiłabym listę za i przeciw. Ale najpierw upewniłabym się bardzo dyskretnie na jakim stoję gruncie - czy aby na pewno mam w czym wybierać.
Tak czy inaczej emocje są złym doradcą i idąc za głosem serca prędzej stracisz niż zyskasz - moim zdaniem przysłowie 'serce nie sługa' wymyślili ludzie leniwi którym nie chciało się nawet spróbować i baśniopisarze którzy dzięki niemu mieli dużo więcej pomysłów na swoje książki - A że mężczyzn na tym świecie jeszcze trochę jest to bym się nie bała ;) - zawsze jakby co znajdziesz nowego :P

Co do Twojego brata - nie wiem jak może uważać się za Twoją rodzinę jeśli tak beztrosko rzuca takimi stwierdzeniami. Wybacz ale dla mnie to zwykły szantaż kogoś kto wie jakich słów używać by Ciebie zranić i na tyle się Tobą nie przejmuje by móc je wypowiedzieć. Rodziną jest się zawsze i nie można od byle zachcianki przestać nią być - on w takiej sytuacji po prostu nie zasługuje by móc nosić zaszczytne miano "Twojego brata"

(?)
26 marca 2009
zrozum nikt nie powiedzial ze zycie bedzie proste nasze zycie polega na ciaglych wyborach dobrych badz zlych idz za glosem serca badz wobec tomka szczera w koncu go zdradzilas wiec no nie zaslugujesz na niego predzej czy pozniej by sie to wydalo wiec daj sobie spokuj z nim sprobuj z mariuszem czlowiek sie zmienia i kazdy zasluguje na sznse dlaczego on mialby jej nie dostac ??? kazdy grzeszy kazdy popelnia bledy ty tez . . . . ps nie patrz na rodzine to twoje zycie a poza tym oni nie musza wszystkiego wiedziec pozdrawiam i zapraszam na pomoc.problemy.bloog.pl

(?)
26 marca 2009
zn pomocproblemy.bloog.pl

dnmMili
23 lipca 2009
Trudne pytanie, wybrała bym rodzinę - nie z powodu tego że coś tere tere - ale koleś był w więzieniu jaką masz pewność że Ciebie bić nie będzie?
ee w sumie rób jak uważasz, tylko potem nie żałuj

morelka
28 października 2009
ja będąc na Twoim miejscu wybrałabym miłość...ale decyzja należy do Ciebie! powodzenia