Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > Potrzebuję obiektywnej opinii
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




Potrzebuję obiektywnej opinii

stasiaa
28 sierpnia 2008
w sprawie niestety sercowej... Waham się, czy diametralnie zerwac z facetem. Opowiem o problemie, postaram się krótko.
Początki tradycyjnie, piękne... Potem spędzone kilka lat w dobrej kondycji. Ogólnie zrozumienie, pomoc, współpraca - To cos czego nam nie brakowało. Miłości tez nie brakowało.
Pewnego dnia zauważyła, że mój ukochany jest dla mnie dobry i miły wtedy gdy zgadzam się z nim. W chilach gdy pokazuje, że mam inne zdanie. Zgrzyt! Kłótnia. Moje ustępstwa. Może znosiłabym to dłużej, jednak zdarzyło sie, iz mój facet szarpnął mną podczas jednej z takich kłótni gdzie przyczyną była różnica zdań. Niestety kilka dni temu powtórzyło się to 3 raz. Powiedziałam stop. Chcę przerwy.
I... nie spotykam się z tym mężczyzną. Jednak on nie daje za wygraną. Błaga, prosi, mówi, że kocha, kwiaty przysyła, listy pisze...
Chce byc twarda i jestem. potrzebuję obiektywnej opinii. Co na ten temat sadzicie drogie panie?

anula3612
28 sierpnia 2008
nie ustepuj mu bedzie gorzej ,najpierw beda tylko szarpniecia ale pozniej pewnie uderzy . nie musi tak sie stac ale moze dlatego badz twarda i nie pozwol na kolejne szarpniecie.

ilonka777
28 sierpnia 2008
jestem za - nie ustępuj!

Deijaneira
29 sierpnia 2008
Od szarpania się zaczyna. Twój facet ma zapędy despotyczne, ja bym to zakończyła. Związek dwojga ludzi polega na partnerstwie, kompromisach, a nie narzucaniu swojej woli, szarpaniu i krzykach. Ja to znam z autopsji. Zakończ to, póki nie jest za późno.

(?)
29 sierpnia 2008
Witam
Jest to niewatpliwie trudna sprawa znam sie na tym poniewaz pracuje z takimi ludźmi jednakże jesli twoj mezczyzna ma powyzej 30 roku zycia to się juz nie zmieni bedzie gorzej /musisz uciekać !natomiast chlopak w przedziale 20 -25 25-30 mogl byc zagubiony po przez jakies niedawne przezycia rodzinne, czy zdrowotne i dlatego oczekiwal od ciebie czegos wiecej a ze skonczylo sie to na szarpaniu to nie znaczy ze bedzie tak dalej najlepszym krokiem jest zostawienie takiego faceta na jakis okres samego on uswiadomi sobie co zrobil z reguły zmieniaja sie o 360C ale to nie znaczy ze cie/ was drogie dziewczyny nie potrzebuja bo po takiej przerwie trzeba im okazac troszke wiecej uczucia a wiesz cie mi z mojego dlugoletniego stazu wynika ze sa to najbardziej udane pary wiec nie zgadzam sie zupelnie z opiniami przedmowczyn oczywiscie sa chlopaki ktorzy robia to dla sportu ale jezeli tu bylo kilka lat i milosc i wszystko ja radze wracac nim sie facet zalamie i wtedy nic z niego nie bedzie
Pozdrawiam
Krakowska

ulakrakowska
29 sierpnia 2008
To znowu ja jezeli by ktoras z Pan potrzebowal rady słuze pomoca ulakrakowska@interia.pl a za ciebie Stasiu trzymam kciuki

iloneczka
29 sierpnia 2008
Ja miałam podobny problem jeszcze jak bylismy narzeczenstwem z moim obecnym mezem rozstałam sie na tydzien : ) i podobnie byly kwiaty, placz,piosenki pod oknem i tak 3 dni a pozniej cisza gdy wykorzystywalam zdobyte na studiach prawniczych umiejetnosci powagi , bylam twarda pewna siebie on odpuscil byly to 4 szarpaniny nawet klaps w twarz ale nie kryjac i teraz to po latach to widze na licznych rozwodach my kobiety potrafimy sprowokowac nawet najspokojniejszego faceta, kochajacego, ale facet nawet najwiekszy nerwus kiedy zda sobie sprawe ze poszarpal, uderzyl i stracil nieporadzi sobie z poczuciem winy ale to tylko przypadki mlodych par bo ja bym nawet zwezila skale powyzej 25 nie zmieni sie jest to napewno dran ponizej duze dzieci niezdajace sobie sprawy co zrobily oczywiscie nie w kazdym wypadku !!!! ale twoj przyklad jest bardzo podobny do mojego i jestem szczesliwa mezatka z tym wlasnie facetem!!! Po jednym tygodniu zmieniło sie wszystko w naszym zwiazku na duzy duzy plus

(?)
29 sierpnia 2008
Stasiuu, ja powiem tyle - nie wydaje mi się, zeby to sie skończyło tylko na tych 3 razach. skoro z łatwością mu to przychodzi teraz, to dlaczego miałoby nie przychodzić później?
z drugiej jednak strony faktycznie dziewczyny mówią, ze nawet najłagodniejszego faceta mozna do furii doprowadzic...
i może jak iloneczka mówi, faktycznie postaraj sie go potrzymać na dystans, nie odzywaj sie przez jakis czas, jak nie ustąpi i bedzie dalej o Ciebie zabiegał to porozmawiajcie szczerze, RAZ A DOBRZE, a nóż widelec wam sie uda.
I tego Ci zycze, pozdrawiam!

aneczkaklich
29 sierpnia 2008
Mojej kolezanki chłopak po takim czyms probowal sobie odebrac zycie byli ze sobo sporo latek dwie takie akcje w zartach tak twierdzil i ona go zostawila a najlespsze jest to ze sa teraz razem wiec Stasiu sama musisz ocenic czy on aby napewno zrobnil to zeby zrobic tobie krzywde patrzac na opinie ponizej i moja kolezanke ja bym dala mu troche czasu na zastanowienie sie co zrobil faceci sa bardzo slabi i jezeli zalezy to poczujesz to bedzie sie staral i mysle ze mogl zrozumiec co zrobil ale to ty go znasz

aneczkaklich
29 sierpnia 2008
oczywiscie mowiac o akcjach mialam na mysli szarpanine

stasiaa
29 sierpnia 2008
Bardzo dziekuje za Wasze opine. Sa dla mnie bardzo wazne. Wiem jestem zdolna uzyc prowokacji ktorej skutkiem moze byc uderzenie. Jednak z kazda godzina coraz bardzej utwierdzam sie w przekonaniu, ze zerwanie to najlepsze wyjscie zebym mogla zyc w zgodzie z sama soba. Ostatnim razem dostałam w twarz z glupiego, blahego powodu (za bardzo sie o niego troszczylam i to tak "na odwal sie" oczywiscie za raz przepraszal, ale nie ze mna takie skruszone minki). Musze sie szanowac, nie pozwolic na wiecej.
Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam.

(?)
29 sierpnia 2008
Daj mu jeszcze jedna ostatnia szanse...Ale wyraznie powiedz ze nie chcesz zeby to sie powturzylo...Ze jesli jeszcze raz cie skrzywdzi odejdziesz...A jesli sytuacja sie powturzy poprostu go zostaw...

stasiaa
29 sierpnia 2008
Właśnie zerwałam... nie bedzie szansy.

(?)
29 sierpnia 2008
Życzę powodzenia i lepszego faceta, który będzie w pełni zasługiwał na Twoją miłość i szacunek. Uwierz mi, że się doczekasz tymczasem wylecz się z tego drania.

(?)
30 sierpnia 2008
Zostaw tego buraka i damskiego boxera.

(?)
30 sierpnia 2008
Moim skromnym zdniem powinnas wrocic do niego !!!!!!!!!!!!!!!!!! napewno zrozumial co zrobil nie patrz na innych sluchaj serca

stasiaa
30 sierpnia 2008
słucham rozumu. kolejna rzecza ktora musze zrobic jest wyjazd, on nie da miz zyc w moim miescie.

diablee
30 sierpnia 2008
w sensie... jak Ci żyć nie da?

stasiaa
30 sierpnia 2008
nie da mi zyc w senise takim, ze stale bedzie mnie kontrolowal, ma bardzo duze znajomosci. Zawsze wiedzial gdzie jestem, gdy bylam bez niego. Wiem, ze dalej tak bedzie... a ja chce prywatnosci. Nie mam na mysli tego, ze chce sie od razu z jakims mezczyzna spotykac. Oj co to, to nie, nie po takiej dawce wrazen. i oczywiscie nie da mi spokoju, bedzie chcial wrocic. ehh takie tam... Głupią małolatą byłam, teraz załuję, że pozwoliłam sobie na poważny związek tak wcześnie, za wcześnie. :-/ niestety czasu nie cofne, a musze dbac o swoja przyszlosc.
ta cała moja wypowiedz pewnie brzmi jak chęć ucieczki tchorzliwej dziewuszki, ale nie mam innego wyjscia. Zajmie mi to troche czasu, ale tak zrobic musze.

(?)
30 sierpnia 2008
Hmmm, no jeśli uważasz, że to Ci pomoże to okej. ja jednak bym została...