ja mialam taki problem... i powiem Wam dziewczyny, ze bylo super pieknie, choc caly czas mialam jakies ale do bylej dziewczyny mojego faceta. Byl z nia kiedys, jednak po zerwaniu zdradzal z nia swoje panny, az w koncu wpadli. Typiara poronila i sie rozstali, az w koncu pojawilam sie ja. wiedzialam o niej i czesto pojawiala sie na tych samych imprezach, co my. zawsze byly klotnie o nia miedzy nami i duzo razy doszloby przez nia do rozstania, chociaz nie mialam podstaw. az pewnego razu mleko saie wylalo, zadzwonila do mnie i powiedziala, ze moj facet przyprawial mi, przez caly rok, kiedy bylismy razem - rogi. wyparl sie i sama nie wiem czy mu uwierzylam, chyba bardziej chcialam mu uwierzyc i mu wybaczylam. wiem wiem - jestem slepa i mam klapki na oczach, kocham go jak szalona, wydawalo mi sie, ze ta cala akcja niejako zbliizyla nas do siebie. Jednak teraz caly czas jestem w strachu - czy idzie sam na impreze, czy odezwie sie do niego na gg jakas kolezanka z pracy. wkrotce zaczna mu sie wyjazdy sluzbowe ... i nie wiem czy dam rade to wytrzymac, czy jestem mu w stanie zaufac od nowa w 100 procentach, bo caly czas mam wrazenie, ze skoro przez rok mogl to robic, ze swoja byla, ktorej ponoc nienawidzil .. to dlaczego ma tak nie postepowac i rwac laski na imprezach, gdy idzie sam, juz nie wspominajac o tych wyjaZDACH, na ktorych chyba kazda z nas wie co sie dzieje.
Proze o wypowiedz dziewczyny, ktora byla w podobnej sytuacji, bo potrzebuje albo kilku slow otuchy, ktora pomoze mi przetrwac, albo kubla zimnej wody, b o moze mam rozowe okulary i klapki na oczach...